Song Cover Image

Na sawannie mieszka lew

Na sawannie mieszka lew, w paszczy widać jeszcze krew. i traktuje wszystkich srodze, nikt nie staje mu na drodze. Kto odważny bardziej był, ten zazwyczaj krócej żył. Bardzo słabo znosi nie, jak usłyszy zaraz źle. A wy słonie chociaż duże, nic nie mówcie bo się wkurze. Zebry też pochylcie głowy, bo urządzę krwawe łowy. i wy hieny nie pyskujcie, moich zębów wy się bójcie. a żyrafy, nie palnijcie jakiejś gafy. bo i głowy wasze chwyce, kiedy stanę na tej tyce. Tak ustawiał całe dnie, jak podskoczysz to cie zje. Tylko myszka mała w norze, nigdy lwu się nie ukorze. nic nie zrobisz mi potworze, przyjdzie chwila uwierz lwie. że cie nawet myszka zje, ... Lew przechodził obok nory. miej ty myszko coś pokory nic nie zrobisz mały stworze. więc siedź cicho w swojej norze, przyjdzie chwila uwierz lwie. że cie nawet myszka zje. tak mówiła całe dnie. ... Kilka razy ją znieważył, później tylko lekceważył. Lecz pewnego dnia był chory, wówczas wyszła myszka z nory. i ugryzła w ogon lwa, choć nie była wcale zła. ... Jaki morał z tego płynie? Że wystarczy czekać chwili by cię mali też pobili.