
Zwrotka 1] Kim jest ten strach, który budzi w tobie lęk? Kim jesteś w snach — i dlaczego zbudził cię dźwięk? Dlaczego czujesz, że jesteś sam, gdy wokół ciebie tłum? Dlaczego sny prowadzą cię w bezkres, a ty sam nie sprzeciwiasz się sobie? Dlaczego możesz o tym marzyć, czego Bóg nie stworzył? [Pre-Refren] Strach i lęk — to twoja dynastia, spadek dla nowego królestwa. [Refren] Nie bój się męstwa — idź mimo strat, nie wszystko, co tracisz, naprawdę coś wart. Wygrywa ten, co nie klęka przed dniem, co w oczy patrzy własnemu „nie wiem”. Nie bój się ciszy, gdy zniknie tłum, tam rodzi się siła — tam wracasz do źródła znów. Nie czekaj na lepiej — to złudny sen, żyj teraz świadomie, bo to jest twój tlen. [Zwrotka 2] Więc idź, i nie oczekuj lepiej, lecz świadomie żyj w świecie reguł. W trosce o lepsze jutro tracę energię i czas, myśląc o tym, co jeszcze przyniesie mi wyobraźnia, która wędruje po ścieżce niezbadanej, nieprzeżytej, nieskrycie udając — okłamuje. A ja tonę w jej zachwycie. [Refren] Nie bój się męstwa — idź mimo strat, nie wszystko, co tracisz, naprawdę coś wart. Wygrywa ten, co nie klęka przed dniem, co w oczy patrzy własnemu „nie wiem”. Nie bój się ciszy, gdy zniknie tłum, tam rodzi się siła — tam wracasz do źródła znów. Nie czekaj na lepiej — to złudny sen, żyj teraz świadomie, bo to jest twój tlen. [Zwrotka 3] Myśli napastują mnie nieszczerymi uczuciami — nagły przypływ szczęścia, a po chwili dociera, że jeszcze tego nie mam. Wizje przyszłości to jak myślenie z litości. Nadszedł już czas, by żyć w zgodzie z umysłem. Jedno pragnienie — a w nim wszystkie, bo jedna cegła nie zbuduje domu, lecz każda z osobna, połączona w całość, jest trwała, nie do zburzenia. [Bridge] Razem dają mi poczucie bezpieczeństwa, mój dom — to moja twierdza. Struktury rozbieram na części, bo moje myśli to mój prestiż. Niech będę przeklęty, niechciany przez ludzi — gdy zostanę sam na sam, nie mogę się smucić. Bo gdy zapuka żal i złość, to nie koniec — to jest wzrost. [Refren – mocniejszy, finałowy] Nie bój się męstwa — choć płonie świat, to właśnie w ogniu hartuje się charakter i brat. Wygrywa ten, kto nie ucieka w cień, lecz bierze na barki każdy swój dzień. Nie bój się prawdy — choć boli jak nóż, to ona cię zbuduje, gdy wszystko padnie w gruzy już. Nie czekaj na jutro — to zdradliwy cień, bo życie masz teraz — i tylko ten dzień. [Outro] Liczy się tu i teraz. Niech pęknie bariera wyobraźni — nieokiełznana, niebezpieczna. Nie chcę kłaść się spać, myśląc o tym, że jutra już nie ma.

