
(Zwrotka 1) Na skraju drogi stoją witacze Zrobione z siana, desek i farb, Czerwone usta, trochę pokraczne, To tradycyjny polski nasz skarb. Zboże szumi pod butami, Wiatr im niesie złoty pył. Patrzą prosto na przechodnia, Jakby każdy z nich był żyw. Zboże szumi pod butami, Wiatr im niesie złoty pył. Patrzą prosto na przechodnia, Jakby każdy z nich był żyw. (Refren) Kolorowe witacze, Na dożynkowy czas. Kolorowe witacze, Zapraszają nas. Kolorowe witacze, Śmiech i słoma, słońca blask, Kiedy tylko je zobaczysz Umilają lata kres. [Zwrotka 2] Mają wąsy z kłosów żyta, Suknie z liści, grube szwy, Na ramionach maki płoną, Na policzkach miodu łzy. Pani niesie chleb i jabłka, Pan poprawia jej kapelusz. Dzieci klepią ich po plecach I już biegną dalej, dalej! Pani niesie chleb i jabłka, Pan poprawia jej kapelusz. Dzieci klepią ich po plecach I już biegną dalej, dalej! (Refren) Kolorowe witacze, Na dożynkowy czas. Kolorowe witacze, Zapraszają nas. Kolorowe witacze, Śmiech i słoma, słońca blask, Kiedy tylko je zobaczysz Umilają lata kres. (Bridge) Niech stoją przy miedzach, Niech pilnują naszych pól. Niech pamięć o plonach Zakwitnie tu znów! (Refren) Kolorowe witacze, Na dożynkowy czas. Kolorowe witacze, Zapraszają nas. Kolorowe witacze, Śmiech i słoma, słońca blask, Kiedy tylko je zobaczysz Umilają lata kres.

