
[verse 1] Patrzysz na mnie zza krat Na mój bezpieczny świat Dom to dla mnie czy klatka Nietrudna to chyba zagadka Za kratą lecz pod niebem Nie mam tu miejsca dla siebie W gęstwinie lasu chcę żyć A mogę już tylko śnić [chorus] Pamiętam szum wielkich drzew Pamiętam tukanów śpiew Dłonie me silne jak skały Papaje i mango zrywały Kiedyś przez dżunglę biegałem A królem betonu zostałem [verse 2] Świat zamknął przed nami swe drzwi Gdy siatką przerwano nam sny Gdy lasy wyrżnięto piłami Gdy zwierząt się pokrył ciałami I mimo że sił mi nie brak Bezradny byłem jak ptak Pięściami bezsilnie młóciłem Rodzinę na zawsze straciłem [Chorus] Pamiętam szum wszystkich drzew Pamiętam Tukanów śpiew Dłonie me silne jak skały Papaje i mango zrywały Kiedyś przez dżunglę biegałem A królem betonu zostałem Krążę samotnie wśród ścian Nie taki chyba był plan [verse 3] Na świecie już nie ma przestrzeni Gdzie nie będziemy dręczeni Nie ma już ścieżek w gęstwinach Rwących potoków w dolinach Zostały nam tylko ogrody Gdzie stoją z żelaza przegrody Gdzie ludzie wpadają czasami Z żywymi się spotkać trupami [chorus] Pamiętam szum wszystkich drzew Pamiętam Tukanów śpiew Dłonie me silne jak skały Papaje i mango zrywały Kiedyś przez dżunglę biegałem A królem betonu zostałem Wolności pragnę choć jeden dzień Niż życie w klatce gdzie gaśnie sen Wolności pragnę choć jeden dzień Niż życie w klatce gdzie gaśnie sen Wolności pragnę choć jeden dzień Niż życie w klatce gdzie gaśnie sen © All rights reserved 2025 Lyrics by - Marcin Radoła

