
[Verse] Opadające liście jak listy z przeszłości Na skórze – ślady dawnej miłości i złości Każda blizna — dowód, że szedłem Choć często nie wiedziałem, gdzie jeszcze pobiegnę Zbudowałem sny ze światła i cienia Z nadziei, co gasła w chwilach zwątpienia A mimo to wciąż patrzę wysoko Bo może tam – odnajdę siebie... ⸻ [Pre-Chorus] Mówili: Złamiesz się przy pierwszym wietrze Że twoje skrzydła nie uniosą cię w przestrzeń Ale z popiołów czasami rodzi się dzień A nawet cień potrafi nieść własny sens ⸻ [Chorus] Pozwól mi spaść — jeśli to ma być lot Pozwól mi kochać — nawet jeśli to ból i chłód Nie wiem, czy wrócę, nie wiem, gdzie padnę Ale wiem — że to wszystko coś znaczy naprawdę ⸻ [Verse] Deszcz tnie powietrze jak twoje słowa Które szeptały: Nie bój się – spróbuj od nowa Zostały w głowie jak myśli dalekie Choć ciebie nie ma – wciąż idę przed siebie Nitki wspomnień wciąż łączą mnie z dawnym ja Z tym, co się bało i nocy, i dnia Choć czasem drżę, gdy wracam znów na start To wiem, że już nie uciekam… (nie uciekam) To wiem, że już nie uciekam… (nie uciekam) ⸻ [Pre-Chorus] Mówili: Ogień cię zniszczy – i może Ale nawet cisza przemawia, gdy tworzę I nawet pustka ma w sobie swój sens Który szepcze: Oddychaj, walcz, nie daj się ⸻ [Chorus] Więc pozwól mi lecieć, nawet jeśli pęknę Pozwól mi milczeć — nawet jeśli krzyczę Może nie dotrę tam, gdzie byłem snem Ale przynajmniej wiem, że próbowałem być — sobą ⸻ [Bridge] Nawet papierowe serca mogą bić Gdy ktoś im poda powód, by dalej żyć Nawet zranione dłonie sięgną gwiazd Bo z bólu rodzi się siła – nie raz ⸻ [Break] „Próbowałem… naprawdę próbowałem…” ⸻ [Hook] Pozwól mi spaść… Pozwól mi być… Pozwól mi spaść… Pozwól mi być… ⸻ [Outro] Próbowałem A przez chwilę – naprawdę istniałem I to wystarczyło… żeby się nie zgubić do końca

