Song Cover Image

Odległa wyspa 2.0

V5

[Intro] [humming male vocals with heavy reverb] [clean electric guitar arpeggios] Hmm-mmm-mmm [Verse1 Slow Female Rap] Masz w sobie tyle bólu, cierpieniem wykrzywiona twoja twarz. Chciałabym zdjąć ciężar z twych ramion, nim zgaśnie twój blask. Ulżyć sercu choć odrobinę, pozwolić zapomnieć ten mroczny czas. Nie mogę patrzeć, jak znikasz, czemu los jest okrutny tak. Karze cię ogromnym bólem, chorobą która wyniszcza w drobny mak. Szare szpitalne ściany zlewają się w niewyraźne plamy. Miesza się w nich smutek, co przekracza wszelkie ramy. Twój wzrok odległy, głos niepewny, dusza wypełniona mrokiem. Modlę się o twoje zdrowie, korząc się tuż przez samym Bogiem. Nie mogę cię ocalić i to jest do bani, a my jesteśmy przegrani... [Chorus Female Chorus: Melodic rap, soulful, heartbreaking] Jesteś, jak odległa wyspa, w oce-anie ludzkich snów. Toniesz w bólu, wśród nieskończonych pustych słów. Dlaczego życie jest tak cholernie niesprawiedliwe. I zabiera tyle młodych istnień w bezimienną ciszę... Jesteś, jak odległa wyspa, w oceanie ludzkich snów. Toniesz w bólu, wśród nieskończonych pustych słów. Dlaczego ży-cie jest tak cholernie niesprawiedliwe. I zabiera tyle młodych istnień w bezimienną ciszę... [Verse2 Slow Female Rap] Miałeś przed sobą całe życie, marzyłeś o tym by czegoś dokonać. A gdy wodzę swój wzrok ku górze, nie wiem jak Boga przekonać. Że popełnił wielki błąd, zabierając Ciebie stąd. Myślami jestem z tobą, bo myślę o tobie prawie codziennie. Wciąż tli się we mnie ten gniew, zostałeś zabrany przedwcześnie. Myślami z tobą i nigdy nie mogłabym ciebie zastąpić inną osobą. Wciąż przeraża mnie myśl, że ciebie przy mnie nie ma. Została tylko pustka, która od środka mnie pożera. Taki młody, a już martwy – proszę powiedz, że to była ściema. Że to się nigdy nie wydarzyło, że te umieranie na niby było. I zaraz staniesz w moich drzwiach znów roześmiany i szczęśliwy. Wypijemy po piwie, jakby nigdy nic i o wszystkim zapomnimy... [Chorus Female Chorus: Melodic rap, soulful, heartbreaking] Jesteś, jak odległa wyspa, w oce-anie ludzkich snów. Toniesz w bólu, wśród nie-skoń-czo-nych pustych słów. Dlaczego życie jest tak cholernie niesprawiedliwe. I zabiera tyle młodych istnień w bezimienną ciszę... Jesteś, jak odległa wyspa, w oceanie ludzkich snów. Toniesz w bólu, wśród nieskończonych pustych słów. Dlaczego życie jest tak cholernie niesprawiedliwe. I zabiera tyle młodych istnień w bezimienną ciszę... [Bridge: Music slows down, soft piano, vulnerable spoken word rap] Gdy wodzę swój wzrok ku górze, Mam nadzieję, że jesteś wolny od trosk. Że tam nie ma już bólu, ani ciężaru lat, Tylko spokój i światło, taki sobie wyobrażam Twój raj. [Final Chorus Female Chorus: Melodic rap, soulful, heartbreaking] Byłeś, jak odległa wyspa, w oceanie ludzkich snów. Tonąłeś w bólu, wśród nieskończonych pustych słów. Dlaczego życie jest tak cholernie niesprawiedliwe. I zabiera tyle młodych istnień w bezimienną ciszę. [Outro] [clean electric guitar arpeggios] Hmm-mmm-mmm [Fade out] [End]