Поэзия: Przemek Trenk Музыкальная идея: FaberNik [intro] Szedłem plażą i widziałem króla monet w koronie całej ze szmaragdowych łez Rzucał talarki w tłum by mogły krzyknąć idziemy w świat do ludzi do ich dusz Oszaleli zbierali jedna po drugiej wydzierając sobie z rąk ostatki godności Za królem szedł prorok co fałszem ich karmił ciskał słowa pomiędzy marionetki Łby sępów zleciały nad padlinę szczęśliwe bo oto objawił się Pan Plugawy Dźwiękiem monet karmią swoje dusze puste królowie swoich dni tam stówka tu dwieście Wierzą że tylko tak będą żyli wiecznie byli, są, i będą trwać w swoich sakwach Lecz wyrok już zapadł i nie można go kupić bo waluta jest niewymienna [Instrumental]