
Każdy ranek uczy mnie od nowa żyć, Choć czasem brakuje sił, by podnieść się MS zabrało łatwość, lecz nie zabrało mnie, Bo w moim sercu wciąż płonie nadziei blask. Choć w oczach nieraz chowam ciche łzy, To wiem, że warto dalej iść. Nigdy się nie poddam, choć boli każdy krok, Choć MS zmieniło moje jutro i mój los. Gdy tracę siłę, Ty podajesz mi swą dłoń, A Twoja miłość rozświetla każdy mrok. Dopóki bije moje serce, będę walczyć z całych sił, Bo nasza miłość jest silniejsza niż wszystko. Są takie dni, gdy ciało nie chce zrobić kroku, Wtedy odnajduję spokój w Twoich oczach. Nie widzisz we mnie tylko choroby, Widzisz kobietę, którą pokochałeś. Dzięki Tobie nawet najciemniejsza noc Kończy się nadzieją o świcie. Jeśli kiedyś zabraknie mi odwagi, Przytul mnie mocniej niż cały mój strach. Dopóki jesteśmy razem, wiem jedno – Nie ma burzy, której nie przetrwamy. Nigdy się nie poddam, choć boli każdy krok, Choć MS zmieniło moje jutro i mój los. Gdy tracę siłę, Ty podajesz mi swą dłoń, A Twoja miłość rozświetla każdy mrok. Dopóki bije moje serce, będę walczyć z całych sił, Bo nasza miłość jest silniejsza niż wszystko. Każdy świt to kolejny wygrany dzień. Nie jestem tylko chorobą – jestem siłą i nadzieją. A moje serce wciąż powtarza: Nigdy się nie poddam.

