Hahahaha skurwysyny. Myślicie, że jak rencista to łatwiej pójdzie? A gówno! Okradam poczty bo te pieniądze mi się poprostu należą. Dwa lata przepracowałem na wtryskarce i chuj wam do tego, że na czarno. Pamiętam ten dzień jak skurwol tabliczkę mnożenia, słabo. Szesnasty maja, imieniny Andrzeja i Fidola, tak się składa że ja jestem Fidol. Andrzej mówi: Fidol, daj spokój, jedno piwerko. Ja na to: jedno piwerko to wstęp do trzech, trzy to wstęp do dziewięciu. Do dziewietnastej zajebałem się, o dwudziestej już miałem dysze wtryskarki wetkniętą w dupę. Andrzej dusząc się ze śmiechu pociągnął wajchę. Gorący plastik w jelitach sprawił że wytrzeźwiałem, reszty nie pamiętam. I TO WSZYSTKO ZA tysiąc pięćset ZŁOTYCH RENTY? CO JA KURWA ŚWINIA JESTEM ŻEBY PARÓWKOWĄ WPIERDALAĆ?!


