
[Intro] (Walking bass, pstrykanie palcami, wejście dęciaków i swingującego pianina) [Male Vocal] (Panie i panowie! Żadnych awantur, dziś wkracza czysty rytm i elegancja!) [Verse 1: Male Vocal] Na samym rogu, gdzie kasztanów cień, Otwarto lokal, gdy zgasł letni dzień. Wypastowane lakierki na błysk, Na parkiet wchodzi odeski nasz szyk! Panny w jedwabiach wachlują swój wdzięk, W kryształach lodu rozchodzi się brzęk. A przy bufecie stoi modny pan, Pali cygaro i sączy szampan! [Verse 2: Male Vocal] Kupił garnitur, co w słońcu aż lśni, Udaje lorda ze złocistych dni. Kapelusz z piórkiem przesuwa na skroń, I ku brunetce wyciąga swą dłoń. Kłania się w pas, jak na dworze u dam: „Ja ten dancingowy sekret dobrze znam!” [Chorus: Male Vocal] Zatańczmy ten swing, gdy sekcja tak gra! Niech trąbka z tłumikiem do rana nam łka! Kroczek do przodu, obrót i szus, Odesski wieczorny elegancki luz! Parkiet wiruje, saksofon już dmie, Nikt w tym lokalu nie powie dziś: nie! [Verse 3: Male Vocal] Trzyma ją mocno, w kolanach ten rytm, Zapomnij o troskach, rozjaśnij ten świt! „Panno czarowna, spójrz prosto na gest, Ten wieczór to nasz najpiękniejszy jest test!” Pianino skacze, bębniarz trzyma puls, Dla takich chwil warto w Odessie rzucić kurs! [Chorus: Male Vocal] Zatańczmy ten swing, gdy sekcja tak gra! Niech trąbka z tłumikiem do rana nam łka! Kroczek do przodu, obrót i szus, Odesski wieczorny elegancki luz! Parkiet wiruje, saksofon już dmie, Nikt w tym lokalu nie powie dziś: nie! [Outro: Male Vocal] (Solo saksofonu, mocny akcent perkusji) Kłaniam się damom... Czysty styl, panowie! (Brass stabs finish) Vintage Odessan big band swing, sung in [Language], 130 BPM, swinging brass section, lively saxophone riffs, muted trumpet, groovy walking upright bass, crisp jazz swing drums, bouncy stride piano, finger snaps, charismatic theatrical male vocals, sophisticated retro dance club atmosphere, no folk instruments, no klezmer, no gypsy.

