[Zwrotka 1] Niby biała czysta kartka, Niby masz przed sobą świat, Lecz w dowodzie piętno rodu Od najmłodszych lat. Awantura, wódka, przemoc, System milczy, czujesz niemoc, Daje ci już tak na start Plecak pełen cudzych długów, topisz wściekłość w paczce szlugów. Społeczeństwo ma diagnozę, zanim wstaniesz z ławki, Dla nich to nie żadne dzieci, lecz materiał do poprawki. Tam, gdzie miłość miała rosnąć, wyrósł mur z pustaków, No a oczy wszystkich belfrów widzą tylko cień cwaniaków. [Pre-refren] Dzieci zwane patologią, czyste złoto w brudnym szkle, Wam nie trzeba dawać szansy, wiecie już, jak żyje się! System pieści wasze grzechy, zanim jeszcze dacie znak, Bo na starcie macie zamiast serca jeden wielki wrak! [Refren] Dzieci patologii będą patologią, Dzieci patologii dobre być nie mogą, Dzieci patologii, zwane patologią, Dzieci patologii w pace jedną nogą. [Zwrotka 2] Zamiast zupy, ubrań w szafie - kubeł wody, zimny wiatr, Do bidula trafiasz młodo, no i tkwisz tam wiele lat. Każdy weekend to nadzieja, że ktoś wreszcie przyjdzie, A telefon milczy, bo nikt po twój ból nie wyjdzie! I się stajesz twardy, bo tu miękkość, to jak wyrok, Uczysz się pięściami walczyć o jebane wyrko, A potem miasto patrzy krzywo z okna drogiego sedana, Kiedy wchodzisz w zakręt życia, co był dany już od dawna. Już szeptają stare baby na kościoła pierwszej ławce, Kiedy syn bandyty wchodzi, patrzą mu na każdy palec! [Pre-refren] Dzieci zwane patologią, czyste złoto w brudnym szkle, Wam nie trzeba dawać szansy, wiecie już, jak żyje się! System pieści wasze grzechy, zanim jeszcze dacie znak, Bo na starcie macie zamiast serca jeden wielki wrak! [Refren] Dzieci patologii będą patologią, Dzieci patologii dobre być nie mogą, Dzieci patologii, zwane patologią, Dzieci patologii w pace jedną nogą. [Bridge] Osąd działa cicho, bez hałasu i bez krzyku, Wystarczy im nazwisko aby już postawić krzyżyk. Przy stoliku obok nagle cichną śmiechy i rozmowy, No bo idzie z patologii, ten zepsuty już od głowy. Zapłać za błędy starego, co go nigdy nie poznałeś, Za wódkę, którą wypił, i za to, czego nie chciałeś. Mówią na mnie patologia, mówią z podniesioną głową, Zostawiając cię sam na sam z piętnem i pustką gotową. Zero wzorców, zero wsparcia, same kłody, głupie miny, Każde z nas ma zasądzone dożywocie za brak winy! [Refren] Dzieci patologii będą patologią, Dzieci patologii dobre być nie mogą. Dzieci patologii, zwane patologią, Dzieci patologii w pace jedną nogą. Dzieci patologii, zwane patologią, Dzieci patologii w pace jedną nogą. [Zwrotka 3] A więc klaszczą mieszczuchy, w swoje czyste dłonie, Patrząc z balkonu, jak to pokolenie tonie. Tak łatwo oceniać, gdy się sytym jest przy stole, I winić dziecko za to, jaką życie dało szkołę. Resocjalizacja - słowo nada się na plakat, By sumienie uśpić kruche i zakłamać obraz świata, Tylko wiedz, że kiedy rzucasz w nich błotem i kamieniem, Że to wasza obojętność była ich pierwszym problemem! [Outro] Dzieci patologii, Dzieci patologii, Dzieci patologii, Zwane patologią. Dzieci patologii, Dzieci patologii, Dzieci patologii nazywane patologią, Nazywane patologią... Nazywane patologią...


