Song Cover Image

Sobą Bez Siebie

V5

© carolinalilies [Intro] Kiedy wydaje mi się, że już jest ok, Nagle znowu spadam na dno... [Zwrotka 1] Żałuję tych lat, Gdzie dałam Ci siebie, Zapominając o reszcie świata. Czas minął szybko, cząstka mnie u Ciebie została, A ja zostałam z niczym sama. To tam marnować zaczęłam, Swoją nową szansę. Szkoda mi siebie, Tej młodej i głupiej. Ślepo wierzącej w Twoje piękne słowa I lepkie ręce, co wiedziały jak mnie omamić i złamać. [Zwrotka 2] Są dni, gdy pod przykrywką Uśmiecham się i rozmawiam. Nikt nie wie, jaki scenariusz Odgrywa się w głowie. Ile kosztuje mnie takie bycie, Ile zadręczyć mnie wcześniej to musi. A potem chodzę jak bez powietrza, Bez żadnego paliwa i siły. Bo świat oczekuje, żebyś był uczynny i miły. Czuję się jakaś odrealniona, Jakbym za karę być tu musiała. Nie chodzi mi przecież o to, by żyć jak w bajce. Chodzi o normę, o pracę i miłość. [Refren] Wracam do Boga, po życiu w grzechu, Szukam ratunku, nadziei. Ale nawet do Niego ciężej mi wracać. Jakby została już ze mnie skorupa i skała. Co to za życie na wierzchu, Bez głębi, uciechy i smaku. Jakbyś oglądał zachody, na ślepo. Jakby Ci duszę wyrywać miano. A w głowie przewraca się myśli stado. Pędzi, napiera, rozpycha Ci łeb, Kotłuje, wariuje, wywraca i gniecie. I słuchasz tego co Ci ten kat do ucha plecie... To w nocy odcinam się od wszystkiego, Nikt niczego nie chce, nie trzeba udawać życia. Brać się w garść, ogarniać i myśleć. Wyłączam się.... (Halo? Tu bezsens, halo?) [Most] Stresuje mnie wszystko co mnie otacza, Chodzę zwieszona, potykam się, przewracam. Zaciskam ręce w pięści, Oddech staram się łapać głębszy. Jak do cymbała mówić muszę: „Uspokój się", Choć jednocześnie prawie się duszę. [Outro] Ciężko tak być sobą bez siebie... © carolinalilies