
Piotr - kuchnia praca eksperymenty
Z pracy prosto w ogień - Piotr robi test Jak coś nie wyjdzie - trudno, taki jest mój styl, nie stres Rano kawa, Piotr patrzy w pusty wzrok Zegar tyka, każdy dzień to kopia, rok w rok Szef coś mówi, ale znika sens W głowie tylko kuchnia - tam Piotr łapie trend Bo kiedy gasną światła dnia To Piotr wchodzi tam, gdzie ogień gra W mojej kuchni Piotr robi własny plan (hej) Trochę chaos, trochę „a co tam” (ooo) Życie mieszam, aż zaczyna grać Bo praca to tylko tło, a nie mój świat (Piotr! Piotr! miesza świat!) Raz za ostro, raz nie czuję nic Śmieję się, bo przecież nie musi wyjść jak w snach, perfect fit Nie chcę życia, gdzie ktoś mówi „stój” Wolę ogień, dym i moment, kiedy czuję - Piotr, to mój ruch Bo kiedy inni liczą czas To Piotr robi smak na własny raz W mojej kuchni Piotr robi własny plan (hej) Trochę chaos, trochę „a co tam” (ooo) Życie mieszam, aż zaczyna grać Bo praca to tylko tło, a nie mój świat I nawet jeśli spłonie coś To znaczy tylko - Piotr poszedł o krok dalej, wciąż Nie pytam „czy”, tylko „jak” Bo każdy błąd to nowy smak Z pracy w ogień - Piotr już wie Że najlepiej czuje się tam, gdzie tworzy dzień

