[Verse 1] Wciąż mam na dłoniach ciepło twoich rąk, Choć noc już dawno zgasła w naszych oknach. Idę przed siebie, ale każdy krok Prowadzi tam, gdzie twoja myśl mnie spotka. [Pre-Chorus] I nawet kiedy milczę, słyszę ciebie w sobie, Jak echo, które nie chce odejść. [Chorus] To tylko szept twojego imienia, A jednak burzy cały mój świat. Jakbyś stała tuż obok — tak blisko, że brak mi tchu. Ten jeden szept twojego imienia Potrafi we mnie rozpalić żar. Choć cię nie ma, wciąż wracasz W najcichszych snach. [Verse 2] Znam każdy gest, każdy twój cichy śmiech, Jak mapę, którą noszę pod powieką. I nawet jeśli czas oddala mnie, To serce biegnie wciąż tą samą ścieżką. [Pre-Chorus] Bo kiedy świat ucicha, słyszę twoje słowa, Jakbyś znów była obok — od nowa. [Chorus] To tylko szept twojego imienia, A jednak burzy cały mój świat. Jakbyś stała tuż obok — tak blisko, że brak mi tchu. Ten jeden szept twojego imienia Potrafi we mnie rozpalić żar. Choć cię nie ma, wciąż wracasz W najcichszych snach. [Bridge] Może to znak, a może tylko cień, Że wciąż nie umiem puścić twoich wspomnień. Lecz kiedy noc przychodzi, wiem — Że znów usłyszę ciebie w sobie. [Chorus] To tylko szept twojego imienia, A jednak burzy cały mój świat. Jakbyś stała tuż obok — tak blisko, że brak mi tchu. Ten jeden szept twojego imienia Potrafi we mnie rozpalić żar. Choć cię nie ma, wciąż wracasz W najcichszych snach.


