Song Cover Image

Lisu - Z moją Tableteczką

[Intro] [Chorus] Tak z moją Panią, Doktorką Asentrą Na przekór Lękom, z jedną Tableteczkom co bez ciebie mnie…. Zawsze Na wiedzom tak bardzo one męczą, jesteś mą królewnom [Verse] Ja twój niewolnik co żyje w ciągłym stresie Nie wiem co sekunda, kolejna mi przyniesie, Wiem jedno Na pewno, Że Bóg jest: ZE MNĄ! ja duszą grzeszną, damy rade ciemiężcom, Gdy myśli mnie męczą, Wtedy o Bogu Myślę, Rozkminiając to życie, zadając wiele Pytań, Gdzie! Sporo wyzwań, jak mam... przetrwać? Działam nie ma co czekać, na zniszczenie: Człeka, Moja Mała Tabletka, Zasila Obieg KRWI Tak zamykają się drzwi, pojawia się jedna MYŚL Spokojna łagodna, inna też nie Dobra Choroba Stan Zdrowia, zmęczenie i Znużenie, To, rozrywa… Mnie!, lecz żyć z tobą Musze, gdy myśli sprawiają że czuje jak się dusze Ale jedną tabletką, Zwaną Panią Asentrą, tak Pani da rade, Moim wszystkim Lękom, [Chorus] Tak z moją Panią, Doktorką Asentrą (Taa) Na przekór Lękom, z jedną Tableteczkom co bez ciebie mnie Zawsze Na wiedzom tak bardzo one męczą, jesteś mą królewnom [Verse] Nie jedno piękne życie, ZA pewne zrujnujesz jak się z tym czujesz?, czy my możemy to unieść? To gorsze jest od wódy, Bo ona Ból twój uśnieży Gdy Nie ma Pani Asentry, to wszystko się: Pieprzy! Dawałem z tobą rade, często też przegrywałem, Ale z Asentrą Wygrałem, Choć lubisz cicho wracać, Kochana mówię: Nara!, tabletka? Ona DziAŁA, Ucisza lęk Nie brać cię to ODPADA, Bóle Mam ale na luzie, swoje mięśnie wyluzuje Nie meczy jak Lęk, Problem że: Zamule Stan Wyczerpania, od tego - BRANIA, To, Mentalna Walka, sekundą noi Godziną Co, nie Miną, ze mną do śmierci żyją, Bez ciebie one Niszczą, Ty Kochana Asentro, Bądź, zawsze ze mną, niech Lęki me Zginą, Kochana Asentrooo, Dla mnie jesteś królewną [Chorus] [Verse] Kiedyś tobie mówiłem, kawałek poświęciłem, Moim tym ciemiężcom, mówiąc: Tyś zacięta Wredna, Bo depresja, Niszczy tego człowieka, Jak mała buteleczka, lecz ty choroba ciężka, Mam nadzieje ŻE!, Ludzie to Zrozumieją Treść tu Drzemie, rymem wersem kleją To, moja Poezja, Muzyką rapem tak lecą, Dźwięki umysł leczą, dla tych co w tym Grzęzną Mówię Bóg z Wami, modlitwą można zaradzić, Z problemem Radzić, nie nad sobą się żalić, Rozwalić, swą psyche, Użalając się nad życiem Nawijam to z Bitem, Bo wiesz tam Byłem, Wiem co mówię i pisze, bo przerobiłem temat Powtarza się ten sam, Schemat wyjścia nie ma? To jest Twoja Blokada, najważniejsza to walka, Z tymi problemami, pamiętajcie nie jesteście Sami! [Chorus] [End] [End]