Song Cover Image

Po wszystkim

+ Show full styles
V5

Zwrotka I Miasto ucichło, choć nadal nie śpi, Neony mrugają jak zmęczone oczy winy. Ręce mi drżą, ale nie od strachu, To napięcie, co zeszło — jak po długim ataku. Nie liczę trupów, nie liczę racji, Każda wojna kończy się tą samą z narracji. Zostają twarze, których nie da się zapomnieć, I pytania, które wracają, gdy nikt już nie patrzy. Pre-refren Nie wszystko trzeba krzyczeć, Żeby było prawdziwe. Nie każdy gniew Musi znaleźć ofiarę. Refren Po wszystkim zostaje cisza, Ciężka jak beton na klatce. Nie mówi, kto wygrał, Tylko kto jeszcze oddycha. Po wszystkim nie ma fanfar, Są myśli, co nie chcą spać. I ja — stojący między tym, Kim byłem… a kim nie chcę już być. Zwrotka II W lustrze nie widzę potwora, Widzę zmęczonego człowieka. Kogoś, kto przeszedł za daleko, Ale jeszcze potrafi się zatrzymać. Nie cofnie się słów, które padły, Nie odkręci szkód w cudzych snach. Ale mogę nie dokładać kolejnych ran, Choć świat bardzo chce, żebym znów uderzył. Refren (wariacja, ciszej) Po wszystkim zostaje cisza, Nie jak kara — raczej jak próg. Za nim nie ma obietnic, Jest decyzja: iść albo wrócić w dół. Po wszystkim nie ma odpowiedzi, Jest ciężar, co trzeba nieść sam. Ale pierwszy raz od dawna Nie ciągnie mnie w dół. Bridge (instrumental ) Nie jestem spokojny. Jestem świadomy. A to wystarczy, Żeby nie zniszczyć wszystkiego. Outro (bardzo cicho) Jeśli jutro znów będzie walka — Wstanę. Ale dziś Pozwalam sobie oddychać.