[Verse 1] Wołałem w ciszę... Nie oczekiwałem odpowiedzi. Milczały gwiazdy, Milczał cały Wszechświat. Aż nagle... Nie usłyszałem dźwięku. Usłyszałem spokój. [Pre-Chorus] I zrozumiałem... Nie każda odpowiedź Musi być wypowiedziana. [Chorus] Wszechświat przemawia ciszą, A człowiek uczy się słuchać. Nie wszystko trzeba zobaczyć, By wiedzieć, że istnieje. Może odpowiedzi Nigdy nie spadną z nieba. Może rodzą się wtedy, Gdy serce przestaje krzyczeć. [Verse 2] Szukałem życia między gwiazdami, Nie zauważając własnego oddechu. Szukałem końca drogi, Która dopiero się zaczynała. Niebo niczego nie obiecało, Ale pozwoliło patrzeć dalej. I to wystarczyło, By nie przestać wierzyć. [Bridge] Największą tajemnicą Nie jest Wszechświat. Największą tajemnicą Jest człowiek, Który potrafi go podziwiać. [Final Chorus] Nie chcę posiadać odpowiedzi. Chcę zachować pytania. Bo dopóki pytam... Dopóty żyję. A kiedy spojrzę Po raz ostatni w gwiazdy... Niech wiedzą, Że próbowałem zrozumieć.