
[Verse 1] Zadrżał eter nad skaliskiem w jasnym, nagłym błysku, Zbiegła wiara z habitatu ku temu zjawisku. Z bramy idą komunikiem korwety, fregaty, Błyszczą w próżni złotym światłem plazmowe szkarłaty. Tną podprzestrzeń niczym charty, gońce komandorii, By pancernym próżniopławom szukać trajektorii. [Chorus] Zdejmij kask, kosmiczny bracie, grają poloneza! Lśniący hetman na flagowcu przestrzeń tę przemierza! Przez prowincji mrok i pustkę, ekliptyki pyły, Płynie jasny szyk pancerny, by nam dodać siły! [Verse 2] Patrzcie, płyną krążowniki! Z prawej "Grot" zuchwały, Bicz na bunty Arkturusa, hart i spryt wygrały. A tam "Husarz" burtą błyska, na wieżycach działa, Od ich grozy cytadela w Plejadach zadrżała. Sześć napędu reaktorów, dwa metry pancerza, Wielka duma naszej floty, niczym grom uderza. [Chorus] Zdejmij kask, kosmiczny bracie, grają poloneza! Lśniący hetman na flagowcu przestrzeń tę przemierza! Przez prowincji mrok i pustkę, ekliptyki pyły, Płynie jasny szyk pancerny, by nam dodać siły! [Bridge] Aż tu nagle cień ogromny kładzie się na głowy, To flagowe mkną kolosy, walny huf bojowy. [Verse 3] Idzie wnet "Niezwyciężony", tytanowa twierdza, Ożegalski jest na mostku, tryumf swój potwierdza! Na kadłubie herb Kościesza, pan na pięciu gwiazdach, Wreszcie czujna ariergarda, bystry szyk w podjazdach. [Chorus] Zdejmij kask, kosmiczny bracie, grają poloneza! Lśniący hetman na flagowcu przestrzeń tę przemierza! Przez prowincji mrok i pustkę, ekliptyki pyły, Płynie jasny szyk pancerny, by nam dodać siły! [Outro] [Skrzypce i organy wchodzą w szybkie, wirtuozerskie solo, powoli cichnąc] Już zamknięte próżni bramy, zgasły gwiezdne wstęgi, I w eterze nikną echa kosmicznej potęgi. Lud wciąż myśli w habitacie pod gwiazd milionami, O hetmanie i armadzie nad ich sadybami.

