
💖 YOUTUBE: https://www.youtube.com/@44VelvetRain 💖 TIKTOK: https://www.tiktok.com/@44velvetrain 💖 SPOTIFY: https://sptfy.com/Qjse 💖 "Nie będę Wendy": https://www.youtube.com/watch?v=KuzZa30hFpg [Intro] Drzwi do Nibylandii skrzypią po północy, pachniesz cudzymi perfumami, obcą skórą nocy. Wieczny chłopiec, to Ty, wieczny teatr kłamstw, ja nie chcę być Wendy od zszywania Twoich ran. [Zwrotka 1] Masz oczy jak bajka, ale serce jak koszmar, obiecałeś mi gwiazdy — zgasiłeś je do końca. Latałeś od okna do okna niczym zwiewny cień, każdej mówiłeś "kocham" - żadnej nie chciałeś mieć. W kieszeniach pełno pyłu z rozbitych obietnic, na ustach słodki jad, który smakuje jak grzech. Nigdy nie dorosłeś, bo łatwiej było uciekać, niż spojrzeć mi w twarz, przyznać "nie umiem kochać". Kapitan Hak ma mniej ostrzy niż Ty w swoich słowach, każdy pocałunek ciął głębiej niż noże po żebrach. Chciałeś być wolny — no to proszę, leć wysoko, tylko czemu ciągle wracasz, kiedy zostajesz sam nocą? [pre-chorus] Nie będę Wendy... Słyszysz? Już nie będę Twoją Wendy! [Refren] Piotrusiu Panie, zgubiłeś skrzydła w cudzych łóżkach, Twoja wieczna młodość pachnie zdradą i pustką. Nie będę Wendy, co zaszywa serce nocą, kiedy Ty rozrywasz je dla chwilowego "kocham". Piotrusiu Panie, ta bajka już umarła, Tik-tak krokodyla odlicza Twój dramat. Uciekasz przed miłością jak przed cieniem na ścianie, a ja już nie chcę ginąć za Twoją Nibylandię. [Zwrotka 2] Bawiłeś się uczuciami jak dzieci bawią ogniem, aż spaliłeś wszystko, co mogło być prawdziwe. Masz syndrom chłopca, co nigdy nie dorósł, bo odpowiedzialność brzmi dla Ciebie jak wyrok. Każdy Twój powrót był tylko kolejną ucieczką, a ja naiwnie zszywałam serce srebrną nitką. Więc leć sobie dalej nad dachami miasta, tam szukaj kolejnych Wendy do leczenia własnych traum. Ja już nie będę światłem w Twoim ciemnym oknie, nawet gwiazdy gasną, gdy zbyt długo patrzą w otchłań. Słyszę już krokodyla, jak odlicza Twoje błędy, gdy ostatnia z nas odejdzie — zostaniesz sam w tej pętli. [Bridge] Słyszę tik-tak, tik-tak — czas Cię dogania, maska wiecznego chłopca pęka od udawania. [Refren] Piotrusiu Panie, zgubiłeś skrzydła w cudzych łóżkach, Twoja wieczna młodość pachnie zdradą i pustką. Nie będę Wendy, co zaszywa serce nocą, kiedy Ty rozrywasz je dla chwilowego "kocham". Piotrusiu Panie, ta bajka już umarła, Tik-tak krokodyla odlicza Twój dramat. Uciekasz przed miłością jak przed cieniem na ścianie, a ja już nie chcę ginąć za Twoją Nibylandię. [Outro] Więc leć, Piotrusiu… ale już beze mnie.

