
Gdy na kacu łeb się ścina kubek wina dziub wygina strzel se klina, miód malina powie Ci to każdy glina Gdy od prądu Cię odcina ślina wyschła, ból nasila strzel se klina, mandolina bez dolewki gęba sina Leź do żabki, małpka w ryja bo bez wódy klina ni ma ulgę niesie taka chwila w piciu liczy się rutyna Spadła już adrenalina czacha dymi bez komina strzel se klina, rymu ni ma będzie za to z żoną spina Twoja chata nie melina łap butelki, siatki zwijaj na zachętę strzel se klina trzeźwe życie się zaczyna Przemysł działa jak maszyna w każdym kącie jest melina żabka, orlen, złota żyła wódką stoi Polski siła Jak to łatwo strzelić klina to nie alkoholu wina rząd akcyzę w łapach trzyma nas rozpija, mamma mia strzel se klina albo drina bo patriota do dna pija

