
[Zwrotka 1] Może to ja, może to ty Zgubiliśmy się w połowie drogi stąd Światła gasną, zostaje cień I ta melodia, co nie chce dobrze brzmieć Między oddechem a milczeniem Gubię ślady twoich kroków Światło łamie się na kawałki W pustce, która ma twój kształt [Pre-Refren] Tańczę sama w pustym pokoju Do rytmu, którego już nie słyszysz Bo Wszystko jest nie tak Bo Wszystko jest nie tak [Refren] Gdybyś tylko tu był Świat przestałby się kończyć co rano Gdybyś tylko tu był Oddychałabym pełnymi płucami Gdybyś tylko tu był! Gdybyś tylko tu był... Nie nosiłabym nieba sama na barkach Gdybyś tylko tu był Może wreszcie byłabym i ja... [Post-Refren] Tę sonatę gram dla nikogo Dla nikogo już... [Zwrotka 2] Śnieg za oknem czy to tylko Białe płótno moich myśli Wszystko jest nie tak Wszystko jest nie tak Mierzę przestrzeń twoją nieobecnością Siedem kroków do nikąd Jutro pachnie jak wczoraj A wczoraj już nie ma. Nie ma! [Refren] Gdybyś tylko tu był Świat przestałby się kończyć co rano Gdybyś tylko tu był Oddychałabym pełnymi płucami Gdybyś tylko tu był Nie musiałabym się uczyć nieba na pamięć Gdybyś tylko tu był Może wreszcie bym była i ja [Bridge] La la la la La la la la (instrumental) Oddycham, nie oddycham Jestem, nie jestem Czekam, nie czekam Na coś, na nic, na ciebie! [Refren końcowy] Gdybyś tylko tu był Noc przestałaby być. I tylko dzień. Tylko dzień budziłby nasz świat. Gdybyś tylko tu był łzy wróciłyby na swoje miejsce Gdybyś tylko tu był Gdybyś tylko tu był! Gdybyś tylko tu był... Ta sonata już nie boli Nie boli już tak [Outro] Gdybyś tylko... Gdybyś tylko... Tylko... Tylko...

