
Idę do ciebie w czas wiosny, gdy świat taki radosny, gwarny, do życia się budzi, mijam uśmiechniętych ludzi... I gdy już jestem przy tobie, i kwiaty kładę na grobie, cisza kąsa jak pies wściekły, słowa ze strachu uciekły, usta me coraz bledsze i kończy mi się powietrze

