[Intro] [Deep Bass and Slow Saxophone Riff] [Verse 1] To kiedyś może poznać każdy, I pewnie każdy pragnie bardziej. Uczucie — słowem nie powiedzieć, W nim tylko żyć, w nim tylko siedzieć. [Interlude] [Short Aggressive Saxophone Blast] [Verse 2] Choć czasem rani, czasem koi, Wciąż duszę budzi, serce zbroi. To nazywają słowem miłość, Od szczęścia wpadnie czasem w złość. [Chorus] [Vocals Forward] [Strong Beat] Czy warto zawsze ryzykować, Głową, życiem wciąż handlować? Początek jest — a jaki koniec? Nikt nie wypowie tego w słowie. Czym więc naprawdę jest ta miłość? Czy ktoś potrafi poznać przyszłość? [Post-Chorus] [Saxophone Melodic Solo] [Verse 3] Czemu więc ludzie biorą śluby? Czy koniec czułości, czy zguby? Namiętność, seks a może miłość? Granica cienka — pierwsza bliskość. [Bridge] [Heavy Drums] [No Saxophone] Ból duszę targa, smutek ciśnie, Świadomość pęka, presja niszczy. Hańbi uczucie lub zabija, Iskierka w sercu ledwie żywa. [Verse 4] [Calm Down] Nadzieja, szczęście, radość wieczna, Czysta, otwarta i bezpieczna. Może dziś znajdziesz opis w Wiki, Lecz w duszy zniknie nagle, w mgnieniu. [Outro] [Vocals then Saxophone Coda] Kto dzisiaj duszę może czytać? Ktoś w takim stanie ją przywita? Co już przeżyłeś, a co stracisz, Komu swe serce dziś zostawisz? [Final Saxophone Solo] [Fade Out] [End]