
Zwrotka 1) Dziadek tam tyra, robi za dwoje, Gumiś ma w nosie wszystkie przestoje. Czeka na wojsko, to jego misja, W robocie u niego zerowa emisja! Grześ z telefonem i białą kartką, Szuka dziury w całym, biega za tarką. Lata do szefa, chce się wykazać, A mógłby po prostu robotę zamazać! (Refren – Mocny bit, ręce w górę!) W tym naszym zakładzie to jest bal nad bale, Nikt tu nie myśli o pracy wcale! Jeden biega, drugi pije, trzeci kartkę niesie, A dyrektor myśli, że ma zysk w interesie! Hej, hej, lej ten zacier, niech się kręci świat, W tym dziwnym zakładzie żyjemy od lat! (Zwrotka 2) Darek jak duch nawiedzony wciąż lata, Mówi to samo – to jego zapłata. Janek z tą kartką, jak pielgrzym powoli, Szuka i szuka, aż serce go boli. A ja mam wyjebane, mówię wam szczerze, W groźby szefostwa już dawno nie wierzę. Mogą mnie zwolnić, mogą i wyrzucić, Byleby rano już tu nie wrócić! (Refren – Powtarzamy z przytupem!) W tym naszym zakładzie to jest bal nad bale... (Zwrotka 3) Melon ma pasję – w szyję dawać lubi, Po ciężkiej pracy w bimbrowni się gubi. Adam K. krąży jak kula armatnia, Zacier nastawia – to fucha ostatnia! Widmar HD rano kozy zabiera, Wciąż mu jest mało, to stara cholera. A na emalii stoi nasz Putin, Maluje powoli, bo taki jest rutyn! (Refren – Finałowe uderzenie) W tym naszym zakładzie to jest bal nad bale, Nikt tu nie myśli o pracy wcale! Jeden biega, drugi pije, trzeci kartkę niesie, A dyrektor myśli, że ma zysk w interesie!

