
Na peronie gęstnieje tłum Ostatni szept, pociągu szum Cudzych dłoni sploty i gesty Lecz my wciąż trwamy – dumni i tacy sami. Refren Spójrz mi w oczy, nim wejdziesz w mrok Cofnij na chwilę swój pewny krok Zostań, bo kiedy znikniesz za zakrętem Świat się rozpadnie, stanie się błędem. Zwrotka II Nie licz minut na tarczy zegara To marna cena, zbyt niska kara Wiem, że wciąż tli się w Tobie to drżenie Zanim odjedziesz – zostaw wspomnienie. Refren Spójrz mi w oczy, nim wejdziesz w mrok Cofnij na chwilę swój pewny krok Zostań, bo kiedy znikniesz za zakrętem Świat się rozpadnie, stanie się błędem. Zwrotka III Gwizdek rozcina powietrze jak stal W oczach się kładzie bezkresna dal Dłoń się wysuwa z moich ramion Pustka zostaje – jak rana, jak znamię.

