[Intro] [Instrumental Clean] [Verse] [Reverb] Ujrzałem piękny księżyc, co rozświetlał niebiosa, Słyszałem kogoś śpiew, znad tego morza Serce dziwnie biło, powiedz, kto mnie woła Umysł jest spokojny, czy to jest hipnoza? Jestem zauroczony, Piękną i cichą nocą Księżyc kusił mnie, niczym zakazany owoc W stronę brzegu morza, tam w morzu kobieta pięknie śpiewa, Nutkę dla mego serca! [Chorus] Usłyszałem czyiś śpiew, czy zwodzi tylko mnie? Piękne dźwięki po! , mieście rozchodzą się Światło księżycaaa, wskazuje mi droge, On do siebie woła, oprzeć mu się nie mogę Usłyszałem czyiś śpiew, czy zwodzi tylko mnie? Piękne dźwięki po! , mieście rozchodzą się Światło tego księżyca, wskazuje mi drogę, On do siebie woła, oprzeć mu się nie mogę [Instrumental] [Verse] Czy to jakaś zjawa co, chce skraść mą dusze Oczka świecą jak gwiazdy, i ma piękny uśmiech Jej długie włosy lśnią, z wiatrem powiewają, Moje oczy nie mogą, oprzeć się jej czarom, Podszedłem tak blisko, i ujrzałem jej ogon, Zrozumiałem ze to był, syreni piękny głos, by mną zabawić się, który zwiódł mnie Ale to był tylko sen, i ze łzami obudziłem się! [Chorus] Usłyszałem czyiś śpiew, czy zwodzi tylko mnie? Piękne dźwięki po! , mieście rozchodzą się Światło księzycaaa, wskazuje mi drogę, On do siebie woła, oprzeć mu się nie mogę Usłyszałem czyiś śpiew, czy zwodzi tylko mnie? Piękne dzwięki po! , mieście rozchodzą się Światło tego księzyca, wskazuje mi droge, On do siebie woła, oprzeć mu się nie mogę [Instrumental] [End]


