Za oknem ćmi się światło latarni. Przed nią miotana wiatrem wierzbina, której to witki trzymają marnie ostatnie liście przed przyjściem zimy. Taka zwyczajna jesienna aura przychodzi czasem do nas co roku, koszmarnych lęków nie budzi bura, jak ten obrazek w mieszkaniu w bloku. Zamknięty pokój, łóżko przy ścianie. Zamiast w marzeniach sennych przebywać... Pochmurną nocą z koszmarów strzyga unosi głowę dziecka zaspaną. Choć już nie widzi mara niczego, niczego sobie także nie będzie, to w niej najgorsze, kto to dostrzega zabierze z sobą i będzie dręczyć.