[Intro] Yeah… Zbiórka w Jaskini Jak zawsze „na chwilę” [Zwrotka 1] Zbieramy się w Jaskini, plan prosty jak wers, „Tylko pogadamy” – wracamy jak wschód słońca, wiesz. Każdy zna każdego, każdy kogoś zna, Wielkie znajomości, choć portfel chudszy niż ja. Rysiu by się złapał za głowę na samą myśl, Gdyby wiedział, że ten uczeń ma dziś własny styl. Śmiejemy się z życia, bo życie śmieje się pierwsze, Więc śmiech to zbroja, a dystans najlepsze narzędzie. [Refren] Mała wieś, wielki ubaw i flow, Nie było powagi – był charakter i ton. Jak los dawał w kość, my robiliśmy żart, Bo śmiech niesie dalej niż strach. [Zwrotka 2] W Kuwejcie było czuć zioło już od drzwi, Jakby wentylacja mówiła: „dziś nie pytaj, kim ty”. Parkiet pełny marzeń i krzywych kroków, Do skakania brało się pigułkę – a do gadania odwagi po trochu. Pierwszy wpierdol? Klasyk, legenda w obieg, Ja nic nie zrobiłem, a typ już na noszach wyjeżdżał bokiem. Ochrona szybka, DJ gra dalej beat, A my się śmiejemy: „brat, to chyba znak, że żyć”. [Refren] Mała wieś, wielki ubaw i flow, Nie było powagi – był charakter i ton. Jak los dawał w kość, my robiliśmy żart, Bo śmiech niesie dalej niż strach. [Zwrotka 3] Miłość przyszła bokiem, jak refren bez werbla, Nieplanowana, a siadła idealnie – pełna. Wielkie słowa? Nie, raczej wspólna droga, PKS, Orlik, Ekierka – codzienność, nie trwoga. Dziś mówię młodszym: nie bierz się tak serio, Rób swoje uczciwie, reszta przyjdzie z energią. Z małej wsi wyniosłem luz i kręgosłup prosty, Jak umiesz się śmiać z siebie, świat robi się prostszy. [Outro] Jaskinia – zbiórka Kuwejt – historia Mała wieś – wielka forma 😄