Song Cover Image

Bańka Ewy

+ Show full styles
V5

Kiedy leżysz w łóżku, zaczyna się noc Twoja bliskość powoli budzi we mnie moc Widzę twe ciało, czuję twój zapach I znika we mnie każdy dawny strach Kocham twe szaleństwo i czuły gest Twoja bliskość przechodzi każdy mój test Jesteś spokojem i burzą naraz I wiem, że wszystko zaczyna się zaraz Zostawiamy świat po drugiej stronie drzwi Gdzie nie sięgają cudze sprawy dni Schodzimy głębiej niż słowa i tło Tam, gdzie rozmowa odsłania dno Ewo, ta noc twoim imieniem dojrzewa Ewo, w Walentynki bańka dojrzewa Cztery lata — noc dłuższa niż dzień W naszej bańce znika obcy cień Między nami rodzi się rzadki stan Pewnie był zapisany, choć ukryty plan Rozmowy płyną aż po biały świt A każde słowo obala mit Odrzuciliśmy blady schemat By poczuć głębiej pulsujący świat Odgrywamy role, ale to nasz ton Z ciszy i prawdy tworzymy nasz dom Ewo, ta pieśń dla ciebie dojrzewa Ewo, w Walentynki bańka dojrzewa Cztery lata — noc dłuższa niż dzień W naszej bańce znika obcy cień To seks, co zostawia za sobą rozum I pragnienie silniejsze niż tłum To czułość, co wraca do wspólnych snów I głód, co budzi się w nas znów Ewo, ta piosenka mówi, jak trzeba Ewo, w Walentynki bańka dojrzewa Takie spotkanie zmienia nasz los To, co nas łączy, ma wspólny głos