
Pył w Nieskończoności
[Verse 1] Jestem pyłem pośród miliardów gwiazd, Szukam drogi, której nie mierzy czas. Każdy oddech niesie kolejne „dlaczego?”, Każda noc prowadzi mnie ku nieznanemu. Nie chcę żyć, wierząc tylko w to, co znam, Bo Wszechświat nie kończy się tam, gdzie jestem ja. Każda gwiazda jest pytaniem bez słów, A odpowiedź płynie gdzieś pośród światów. [Pre-Chorus] Im dalej patrzę, tym mniej wiem, Lecz właśnie wtedy rodzi się sens. [Chorus] Jestem pyłem... lecz potrafię śnić, Ponad czasem chcę odpowiedź odkryć. Niebo woła, abym dalej szedł, Choć przede mną nieskończony bieg. Może nigdy nie poznam wszystkich prawd, Lecz nie przestanę patrzeć w blask tych gwiazd. Bo największą siłą, jaką człowiek ma, Jest odwaga szukać mimo trwającego dnia. [Verse 2] Nie wiem, kto zapalił pierwszy blask, Nie wiem, dokąd prowadzi wieczny czas. Może gdzieś istnieją starsze od nas światy, Które dawno przekroczyły nasze granice. Nie chcę pychy, nie chcę pustych słów, Pokora daje więcej niż tysiące prób. Jestem tylko chwilą w bezkresnym śnie, Lecz właśnie ta chwila nadaje sens. [Bridge] Nie pytaj, czy jestem zbyt mały. Zapytaj, czy przestałem szukać. Bo nawet najmniejszy pył Może odbić światło całego Wszechświata. [Final Chorus] Jestem pyłem pośród miliardów gwiazd, Lecz wciąż podnoszę wzrok kolejny raz. Nie po to, by zdobyć cały świat, Lecz zrozumieć, kim naprawdę jestem ja. Choć jestem tylko jednym z wielu istnień, Nie przestanę pytać, dopóki żyję. Bo odpowiedź nie zawsze trzeba znać... Czasem wystarczy jej całe życie szukać.

