
[Verse] Prometeusz wstaje z popiołów Ogień niesie nadzieję znów Ludzie tańczą w jego blasku W szponach nocy znikł ludzki strach [Verse 2] Zamrożone serca topią Iskry padają jak deszcz złoty Góra czeka na swojego króla Złote światło wznosi dusze [Chorus] Prometeuszu ratuj nas ogniem Rozświetl mrok w każdej chwili Niech twój płomień rośnie coraz wyżej W tobie siła ludzkości tkwi [Verse 3] W cieniu skryty świat rozgrzewasz Fale ciepła niczym wiatr Jesteś legendą wojownika Przez ciebie bije serce każdej chat [Verse 4] Prometeusz na straży stoi Ogień trzyma wysoko w dłoni W jego oczach błyska wiedza On jest sprawiedliwości orężem [Chorus] Prometeuszu ratuj nas ogniem Rozświetl mrok w każdej chwili Niech twój płomień rośnie coraz wyżej W tobie siła ludzkości tkwi

