[Intro – soft, distant children choir] (ooo… niech żyje król…) Gdy brak ci iskry — nie myśl o płomieniach, nie szukaj w popiele dawnych wspomnień. Bo siła rodzi się w ciszy... [Verse 1] Gdy brak ci iskry — nie myśl o płomieniach, nie szukaj w popiele dawnych wspomnień. Strata to czasu, sens tkwi w pragnieniach, bo siła rodzi się w cichym zwątpieniu. Początkiem bywa ból i cierpienie, upadek — to kolejny król, umarł król, niech żyje król, z popiołów powstał nowy tron i ból. [Chorus – deep vocal + light children choir in background] Umarł król — niech żyje król, z popiołów wstaje nowy duch. Choć wszystko spłonęło w pył, to w sercu dalej tli się ruch. Umarł król — niech żyje król, ból koroną, siła — trud. Gdy świat cię spycha w dół, ty budujesz własny cud. (children choir: ooo… niech żyje król…) [Verse 2] Nowe porządki, nowe zasady, pora obalić przeszłe wady. Odważny i szlachetny król, choć biedny w oczach poddanych — był. Gdy brak zaufania i brak męstwa, bitwa o tron to zdradziecka pętla. Bo w każdym wojowniku, w każdej łzie, drzemie niewinne dziecko — w nim i w mnie. [Chorus – stronger] Umarł król — niech żyje król, z popiołów wstaje nowy duch. Choć wszystko spłonęło w pył, to w sercu dalej tli się ruch. Umarł król — niech żyje król, ból koroną, siła — trud. Gdy świat cię spycha w dół, ty budujesz własny cud. (children choir louder: ooo… król… król…) [Bridge – minimal beat, children choir clearer] Ogniem nie zgasisz chłodu ulic, powietrzem głodnych nie nasycisz… (children choir – clean, almost solo) (niech żyje król… niech żyje król…) Lecz gdy naprawdę czujesz głód, zrozumiesz, co znaczy być życia czcigodnym. Gdy twe ciało spłonie doszczętnie, pamięć o tobie w nich — nieprzypadkiem. [Verse 3] Bo dzięki tobie ktoś dziś nie głodny, ktoś brudny, lecz żywy — ktoś godny. Bieda nie zniszczyła tej wiary, bo odważny wzlata ponad swój ciężar. Poświęcenie życia — nie próżne ofiary, choć mierzone przez świat zbyt małymi miarami. Wilkiem się stajesz, gdy brak nadziei, a mimo to walczysz — by inni przeżyli. [Final Chorus – full, emotional peak] Umarł król — niech żyje król, gdy cisza krzyczy — idziesz w przód. Choć niesiesz ciężar swoich prób, to w twoich żyłach płonie cud. Umarł król — niech żyje król, to nie jest koniec — to twój wybór. Z popiołów wstajesz mimo burz, bo w twoim sercu płonie król. (children choir full but soft: ooo… niech żyje król…) [Outro – fading, only choir + piano] W ich oczach promienieje światło, choć bezbronność trzyma je w garści. Prawdziwy król umiera w chwale — tak dzieje piszą ludzkie ideały. Miłość i cierpienie — dwa ostrza duszy, które człowieka do zmiany zmuszają. Kochaj swych bliskich, jak własny cień, bo w ich odbiciu odnajdziesz sen. Wiśniowy blask — to twe odbicie, ból, nadzieja i szczęście — życie. Bo tylko one uczą cię wiecznie, jak zginąć, by żyć — i trwać w człowieczeństwie. (children choir – last whisper) (niech… żyje… król…)