Song Cover Image

02. Biały Szkwał

+ Show full styles
V6-MINI

[start] [Intro: Storm, tribal drums, distant horns] Obce wody… obcy wiatr… Czarna burta tnie ten świat… (NA PLASTERKI ICH!) (BECZKĘ DAWAJ - ALBO GIŃ!) [Verse] Obcy szlak - nieznany wiatr Morgon pierwszy - reszta w ślad Na horyzoncie jeden statek Synowie Szkwału - idą na atak Burta w burtę - ciężki trzask W oczach ogień - ten sam blask Pierwszy strzał - potem szał Śmiech i ogień, stal o stal [Pre-Chorus] Nie ma dna! Nie ma praw! Tylko ogień, tylko wrzask! Kto tu słabszy - ten dziś w piach! Reszta pije - tak, że strach! [Chorus] Na plasterki ich - niech sika krew! Beczkę dawaj - bo strzał w łeb! Bij i lej - niech się niesie wrzask! FUCK YOU ALL! - wzywa morski szlak! (Hej! Ho! Pić i ciąć!) Kto nie walczy - ten jest zjeb! (Hej! Ho! Jeszcze raz!) Tu się tłucze, tu się pije - aż po ostatni dech! [Verse] Krzyk i ogień - zwarcie burt Deski w drzazgi - lecą w dół Beczka pęka - biały żar Synowie Szkwału: “To nasz dar!” Morgon: “Co to, kurwa, jest?!” Pije łyk “Jeszcze lej!” “Biały szkwał!” śmieją się Załoga: “NAM NALEJ TEŻ!” [Pre-Chorus] Już nie tylko stal i gniew Już nie tylko ogień, krew Śmiech się niesie przez ten dym Tu się pije z wrogiem swym! [Chorus] Już nie plasterki - dziś pije z nami wróg! Beczka pusta - wspólny toast zwala z nóg! Bij i lej - niech się niesie wrzask! FUCK YOU ALL! - z braćmi ruszamy na szlak! ​(Hej! Ho! Pić i tracić głowę!) Kto nie pije z bratem - ten jest zjeb! (Hej! Ho! Jeszcze raz!) Razem czyścimy beczki - aż po ostatni dech! [Bridge: Heavy breakdown, stomping rhythm] [Heavy breakdown: slow chugs, tribal drums] Kto padnie pierwszy - daje rekinom żer! Kto stoi dalej - ten pije i uderza w śmiech! (PIJ! - ALBO GIŃ!) (NA PLASTERKI ICH!) (BIAŁY SZKWAŁ!) (SYNOWIE SZKWAŁU!) Morgon przez dym: “Dobra walka - FUCK THE KING!” [Chorus] Na plasterki ich - niech sika krew! Beczkę dawaj - albo strzał w łeb! Bij i lej - niech się niesie wrzask! FUCK YOU ALL! - wzywa morski szlak! (Hej! Ho! Pić i ciąć!) Kto nie walczy - ten jest zjeb! (Hej! Ho! Jeszcze raz!) Tu się tłucze, tu się pije - aż po ostatni dech! [Outro: Calm sea, waves, drunken laughter, accordion] [Soft accordion, sea ambience] Synowie Szkwału - dobry wróg… Razem piliśmy… aż do ścięcia z nóg… A gdy odpływał Morgon w dal… Na pokładzie jeszcze trwał bal… Tupot białych mew… przez cały pokład niósł się znów… (Hej… ho…) [end]