[Intro instrumentals] [Verse 1] Gdy w Kościeliską wchodzisz dolinę W wąwóz się wtapiasz ze ścian bliskością, Trzema bramami skalnymi płyniesz Świerczyny zbocza zielenią ostro. [Verse 2] Potok wycina wrota szerokie Ogromne głazy w kąpieli rześkiej, Bystra spogląda wyższości okiem Nad nią się mieni niebo niebieskie. [Verse 3] Wapienne turnie z szarym nalotem I śnieżnobiałe iskrzą skalnice, Wysoko kocie łapki szarotek W cieniu: tłustosze z jasnym obliczem. [Chorus: uplifting] Gdy w Kościeliską wchodzisz dolinę W wąwóz się wtapiasz ze ścian bliskością, Trzema bramami skalnymi płyniesz Świerczyny zbocza zielenią ostro. [Verse 4] Buki władają wciąż dolnym reglem Zgodnie z jaworów żyją listowiem, Niżej polany w trawach rozległe: Tam przywrotników i mietlic mrowie. [Chorus: uplifting] Gdy w Kościeliską wchodzisz dolinę W wąwóz się wtapiasz ze ścian bliskością, Trzema bramami skalnymi płyniesz Świerczyny zbocza zielenią ostro. [Break: solo instrumentals] [Verse 5] Juhas pogania stado owieczek Z tęsknotą idą znów za redykiem, Z boku ochroniarz-piesek się wlecze Żeby odpędzać zwierzęta dzikie. [Verse 6] W tajemnic mroku wejścia do jaskiń Tuż nad Ornakiem stanęło słońce, Skał fantastycznych obrazów blaski Panoramiczny wzniecają koncert. [Chorus: uplifting] Gdy w Kościeliską wchodzisz dolinę W wąwóz się wtapiasz ze ścian bliskością, Trzema bramami skalnymi płyniesz Świerczyny zbocza zielenią ostro. [Outro] Gdzieś ostrożenie amarantowe Gółka w ostrogach przyciąga różem, Kwiaty mówiące kolorów słowem Chcą, aby szlaki odwiedzać dłużej. [Chorus: uplifting] Gdy w Kościeliską wchodzisz dolinę W wąwóz się wtapiasz ze ścian bliskością, Trzema bramami skalnymi płyniesz Świerczyny zbocza zielenią ostro. [Music to end] ---------------------------------- © Zenon Greinert (2025)