
[Verse 1] Mówili: "zejdź na ziemię" Ja już spadałem sto razy Z kolan zbierałem oddechy Jak porzucone obrazy Ręce drżały od świata Co tylko bierze i mierzy A jednak w środku wciąż płonie Iskra Co ufa i wierzy [Chorus] Idę z podniesionym czołem Choć czasem braknie mi sił Każdy upadek to broń Którą nauczyłem się bić Jeszcze się łapię za serce Gdy znów dosięga mnie strach Ale z podniesionym czołem Patrzę przed siebie Nie w piach (hey!) [Verse 2] Nie będę liczyć już ran Jakby były koroną Wolę policzyć tych kilku Co staną przy mnie po błoto Nie muszę wszystkim się świecić Żeby ocalić swój blask Wystarczy małe "jestem" Kiedy dopada mnie mrok i czas [Chorus] Idę z podniesionym czołem Choć czasem braknie mi sił Każdy upadek to broń Którą nauczyłem się bić Jeszcze się łapię za serce Gdy znów dosięga mnie strach Ale z podniesionym czołem Patrzę przed siebie Nie w piach [Bridge] Nie cofną mnie plotki Cienie Ani cudze "tak trzeba" Mam swoje imię na dłoni I parę własnych chwil (oho) [Chorus] Idę z podniesionym czołem Choć czasem braknie mi tchu Każdy upadek mnie uczy Jak robić krok w poprzek burz Jeszcze się łapię za serce Ale już częściej się śmieję Z podniesionym czołem idę Tam Gdzie dopiero się dzieję

