[Intro – filtrujący pad + kick 4/4 (low-pass)] Nie puszczaj mnie… dziś aż do świtu… --- [Zwrotka 1] Neon płynie po skórze jak prąd, Twoje „chodź” w mojej głowie brzmi wciąż. Miasto drży, gdy przyspiesza nam puls, Każdy krok to obietnica bez słów. [Pre-Refren – narastanie, hi-haty, clap] Podnieś wzrok, złap mój rytm, Niech nas niesie wspólny bit. W każdej chwili czuję, że To jest więcej niż tylko sen. [Refren] Do świtu — niech płonie noc, Zatrzymaj czas, nie puszczaj rąk. Do świtu — ja chcę iść z tobą, Gdzie gwiazdy tańczą nad naszą głową. (DROP 1 – euphoric supersaw lead, sidechain bass, wokal chop „do świtu… do świtu…”, krótkie „hey” crowd FX) --- [Zwrotka 2] W twoich oczach odbija się blask, Wszystko proste, gdy nie liczy się czas. Gdy mnie łapiesz, znika cały strach, Chcę już tylko płynąć w twoich falach. [Pre-Refren – mocniej] Podnieś wzrok, złap mój rytm, Niech nas niesie wspólny bit. W każdej chwili czuję, że To naprawdę dzieje się. [Refren] Do świtu — niech płonie noc, Zatrzymaj czas, nie puszczaj rąk. Do świtu — ja chcę iść z tobą, Gdzie gwiazdy tańczą nad naszą głową. (DROP 2 – pełniejszy: warstwowe leady, arpeggio w kontra-melodii, „woo” crowd, krótkie risery) --- [Bridge – wyciszenie: pianino + wokal, bez werbla] Jeśli zgaśnie światło – nie bój się, Zamknij oczy, oddychaj we mnie. Jeden szept i wraca tlen, W twoich dłoniach rodzi się dzień. (build: snare roll → uplifter → white noise sweep) [Refren – finał] Do świtu — niech płonie noc, Zatrzymaj czas, nie puszczaj rąk. Do świtu — ja chcę iść z tobą, Gdzie gwiazdy tańczą nad naszą głową. (FINAL DROP – największa euforia: szerokie supersawy, oktawowe leady, dodatkowe „choir-aaahs”, wokal chop „do-do-do świtu” w synkopie) [Outro – pad + echo głosu] Nie puszczaj mnie… aż do świtu…


