
[Intro] Uwaga… Jeśli masz uszy… To może być błąd. (serio ostrzegam…) Jeśli masz słuchawki… to może być jeszcze większy błąd. (no trudno…) [Zwrotka 1] Kalafior z kosmosu zapukał do drzwi, Powiedział: „dzień dobry, czy mieszkają tu sny?” Ja mówię: „nie wiem, bo czajnik je zjadł”, (chyba był głodny…) A toster zatańczył i spadł z niego blat. (ups…) [Pre-Chorus] Mój pies nosi kapelusz z sera, (nie pytajcie czemu) A marchew prowadzi rower z miksera. (ja też nie rozumiem) A stara kanapka mruga do mnie z talerza. (czy ja śpię?) [Refren] To jest brzydka piosenka, Tak brzydka, że aż pęka, Rymy się potknęły o krzesło. (ała…) To jest brzydka piosenka, Trochę kwaśna jak cytrynka, Jeśli jej słuchasz przypadkiem… (to przepraszam) [Zwrotka 2] W lodówce pingwin gra disco-polo na łyżce, (oczywiście że gra…) A cebula śpiewa dramat w walizce. (dlaczego w walizce?) Podłoga się śmieje, sufit ma katar. (ja też mam katar, oj…) A mój parasol został gitarą z kalafiora. (hmm… dobra, nie pytajcie) (chwila... ja nie mam parasola ) [Zwrotka 3] Na dywanie tańczy wielki brokuł DJ, Puszcza remix zupy pomidorowej. (w sumie całkiem dobry beat…) Krzesło nagle krzyczy: „bis! bis!” A lodówka klaszcze w rytmie chips. (co tu się dzieje?) [Bridge – chaos] Bip bop, Plum plum, Kaczka ma gumę do żucia z perfum. (co?) Brr brr, Tra la la, Ktoś pomalował banana na psa. (halo?!) Ding dong, Bam bam, Toster został królem patelni. (czy ktoś to zatrzyma?) [Zwrotka – totalny absurd] Nagle kalafior zakłada koronę, Pingwin ogłasza królewską obronę, Banan dostaje dyplom od psa, A moja skarpeta mówi mi „pa”. Krzesło prowadzi poważną debatę, Czy zupa powinna zostać poetą, A czajnik ogłasza przez mikrofon z chleba: „Tu sensu nie było i nie trzeba”. [Refren – finał] To jest brzydka piosenka, Tak brzydka, że aż jęka, Melodia zgubiła sandały I uciekła w świat cały. To jest brzydka piosenka, Najdziwniejsza na podwórkach, Jeśli dotrwałeś aż tutaj, To jesteś bohaterem dnia. [Outro] Jeśli dotrwałeś do końca… (to gratuluję) To znaczy… że kalafior wygrał. (hahaha) Szczerze mówiąc ja dalej nie wiem o co tu chodziło… Ale jedno wiem na pewno — piękne to to nie było. Pozdrawiam!

