
Zwrotka 1] Pada deszcz o parapety, pisze listy kroplą w szkło, jakby znał wszystkie sekrety, których nie powiedział nikt dotąd. Myje ślady po wczorajszym, gasi kurz minionych lat, a ja stoję tuż przy oknie, patrzę, jak odpływa świat. [Pre-refren] Może trzeba czasem zmoknąć, żeby z serca spłukać ból, zanim nowe słońce wzejdzie i rozświetli świata pół. [Refren] Bo deszcz może wszystko, zmyć z policzków słony ślad, schować łzy pomiędzy krople, kiedy pęka cały świat. Bo deszcz może wszystko, nawet podnieść człowieka z dna, gdy już myślisz, że przegrałeś — on szepcze: „wstań… to jeszcze nie ten czas”. [Zwrotka 2] Pada deszcz na puste ławki, na ulice pełne snów, na historie niedopisane, na tysiące ludzkich słów. Każdy niesie własny ciężar, każdy czasem traci grunt, a deszcz spada jednakowo na pałace i na bruk. [Pre-refren] Może właśnie po to pada, żeby przypomnieć nam znów, że po każdej ciemnej nocy wraca świt i wraca cud. [Refren] Bo deszcz może wszystko, zmyć z policzków słony ślad, schować łzy pomiędzy krople, kiedy pęka cały świat. Bo deszcz może wszystko, umie zmyć to, co bolało latami, gdy już myślisz, że przegrałeś — zostawia nadzieję między kroplami. [Bridge] Nie przeklinam już ulewy, nie uciekam przed nią dziś, bo nie każdy deszcz oznacza burzę, czasem pomaga dalej iść. [Finał / Hook] Niech pada… jeśli ma oczyścić mnie. Niech pada… jeśli ma przynieść lepszy dzień. Niech pada… bo wiem już od wielu lat: po największym deszczu najpiękniej oddycha świat. [hook mocny] Niech pada, niech pada — ja nie uciekam już, nie każda kropla musi znaczyć smutek, ból. Niech pada, niech pada — niech zmyje stary strach, a ja będę tańczyć w deszczu, aż rozjaśni się mój świat. Więc niech pada…niech oczyści mnie Niech pada i przyniesie lepszy dzień Ach… już pada już czysta czuję się Tak! Już pada i to jest dobry dzień !

