
Wita mnie wody tafla przejrzysta Deszcz sączy krople tuż nad Rysami, Morskiego Oka przyjazną przystań Ożywia wielkich szczytów dynamizm. Schronisko drewnem kryte wiekowym I Zamoyskiego pamięci płyta, Oparów kłęby podnoszą głowy Jakby o aurę chciały zapytać. Zbocza wciąż chroni kosodrzewina W żlebach puchowe białe poszycie, Dziwne, że w skalnych ciasnawych klinach Szarotki cieszą się pięknym życiem. Głazy tulące brzegi jeziora Tajemną magię unoszą wokół, Nieśmiałe słońce w mglistych kolorach Złoci strumienie w rwącym potoku. Płuca wdychają górski aromat Marsz ułatwiają tłumom turystów, I nawet w miejscu gdzie ściana stroma Znajdują przestrzeń wspinaczki czystą. ---------------------------------------- © Zenon Greinert (2024)

