
Szklany dach
[Zwrotka 1] Bar, ciemne światło – widzę Cię w oddali, Miasto szumi cicho, czas nas gdzieś oddalił. Dziś nie mogę Cię mieć, mogę tylko marzyć, Słowa stoją w gardle, nie chcą się wydarzyć. Moje myśli senne, płyną jak po winie, Ale są bezcenne – wiem, że coś nie minie. W trwodze tamtych wspomnień krążę jak w labiryncie, Twoje imię w sercu – zapisane w rytmie. ⸻ [Pre-Chorus] Nad głową dach szklany – pęka każdy dźwięk, Lustrzane ściany odbijają lęk. Widzę siebie, widzę nas, Tylko jeden krok dzieli jeszcze czas. ⸻ [Refren – mocniej, pełny zespół] Jutro ruszę na podboje, Choć dziś tonę w własnym znoju. Serce bije jak werbel w tle, Jeszcze wierzę, że odnajdę Cię. Szklany dach nad głową mam, Lustrzane ściany – sam na sam. Ale kiedy świt mi da znak, Zburzę wszystko – zrobię pierwszy krok. ⸻ [Zwrotka 2] Światło tańczy po butelkach pustych, Każdy toast brzmi jak refren smutny. Twoje oczy – jak ostatni płomień, Wypalony obraz w mojej głowie. Dziś nie mogę więcej niż oddychać, W ciszy uczę się nie znikać. Ale jutro, gdy wstanie dzień, Wstanę razem z nim – już nie jak cień. ⸻ [Bridge – ciszej, emocjonalnie] Jeśli wszystko było snem, To nie budź mnie jeszcze, nie. Bo w tych lustrach widzę sens, Choć odbicie krzyczy: „bój się mniej”. ⸻ [Refren – finał, mocny] Jutro ruszę na podboje, Zostawię strach za progiem swoim. Serce bije jak werbel w tle, Tym razem nie zatrzyma mnie. Szklany dach nie spadnie już, Rozbiję ciszę, rozpalę kurz. Bo nawet jeśli noc mnie gna – To ja wybieram, dokąd mam iść.

