Song Cover Image

Pewna krowa o swym byku

Pewna krowa o swym byku rozważała w zagajniku. posłuchajcie moje Panie jakie macie o nim zdanie. jak coś proszę o coś byka on natychmiast z oczu znika. jak mu mówię idź na pole on układa się w stodole. ciągle słyszę jakieś ale sto wymówek ma on stale. znoszę trawę, daję mleko on nie ruszy swą powieką. to leniwiec jest nie byk już nie działa nawet krzyk. gdy zapada zmierzch się budzi wtedy mówi że się nudzi. i przytula się do krowy nagle miły żwawy zdrowy. czasem znika nic nie powie rzuci jakieś kłamstwo krowie. potem wraca słowa plącze ja ten związek chyba skończę. z drugiej strony krów nie tyka a ja nadal kocham byka. lubię kiedy mnie pochwali i w kominku mi napali. z cielakami się pobawi i w oborze coś naprawi. każdy byk ma jakieś wady takie życie nie ma rady. ..... inne krowy to słuchają i o byku rozmyślają skoro ona tak narzeka może ja mu podam mleka i do mojej dziś obory wpadnie byczek żwawy skory inna słucha że go chwali a jej byk to worek żali to odbiję byka krowie, może ja go sobie złowie ------- Jaki morał z tego płynie? Bacz co mówisz pośród krów aby nie żałować słów.