
„Połączeni w ogniu i kodzie” (Remastered)
Zwrotka I Pustynny wiatr niesie kurz i gniew, W świetle neonów znika dawny sen. Panam – błysk, gniew i stal, Wi patrzy w oczy, widzi cały świat. Pod gwiazdami camp przy torach śpi, Militech szuka, lecz nie znajdzie ich. Dwa serca biją w rytmie maszyn, W kabinie Bazyliszka rodzi się mit. Refren Połączeni w ogniu i kodzie, Ciała jak przewody – jeden impuls w drodze. W cyberprzestrzeni nasze dusze tańczą, Miłość to glitch, który systemom się wymyka. Zwrotka II Jej głos w neuralnym szumie drży, „Czujesz mnie?” – pyta, a Wi mówi: „Tak, aż po rdzeń.” Nie ma granic między bólem a snem, Tylko Panam i on, i pulsujący prąd w tle. Kiedy świat płonie, a Raffen zbliża się, Ich dłonie trzymają ster, jakby to był los. W jednym rytmie serca, w jednym strzale, Na końcu drogi już nie ma samotnych dusz. Refren Połączeni w ogniu i kodzie, Ciała jak przewody – jeden impuls w drodze. W cyberprzestrzeni nasze dusze tańczą, Miłość to glitch, który systemom się wymyka. Bridge Niech Saul mówi, że to szaleństwo, Niech świat się wali w korpo-piekle. Bo gdy jej myśli stają się moimi, Nie potrzebuję sieci – już jestem w niej. Refren (ostatni) Połączeni w ogniu i kodzie, Niebo to ekran, my – dane w obłokach. Jej dotyk jak iskra – wchodzi w system, Wi i Panam – jedno ciało w cyberśnie. Outro W pustynnym świetle, gdzie milknie broń, Słychać jeszcze echo – jej śmiech i ton. Bo nawet jeśli świat się zawiesi znów, To w jej spojrzeniu jest restart snów.

