Kimś innym jestem gdy kurtyna tu opada i Zna mnie garstka, nic niewarta cała reszta I coś innego dla mnie znaczy dziś odwaga niż Biała kreska i moja młoda-stara wersja A najmniej znaczy pies co najgłośniej ujada Ta naga prawda stara jest jak arabeska Jestem imago - dojrzała postać owada Co wciąż upada, bo utkana cała z człowieczeństwa Na głowie wszechświat noszę, bo lubię marzyć I z moją wrażliwością to razem dużo waży Czasem to ciężko znoszę, cyniczny uśmiech noszę Ale mi mówisz, że mi z nim jest w chuj do twarzy Nie palę zazy, bo i tak mam sporo rozkmin Na sobie ślady noszę już bycia dorosłym I myślę sobie, że miło cię poznać Najwyższy czas się może już do czegoś zobowiązać Kimś innym jestem gdy kurtyna tu opada i Zna mnie garstka, nic niewarta cała reszta A najmniej znaczy pies co najgłośniej ujada Ta naga prawda stara jest jak arabeska Jestem imago - dojrzała postać owada Co wciąż upada, bo utkana cała z człowieczeństwa Na głowie wszechświat noszę, bo lubię marzyć I z moją wrażliwością to razem dużo waży Czasem to ciężko znoszę, cyniczny uśmiech noszę Ale mi mówisz, że mi z nim jest w chuj do twarzy Nie palę zazy, bo i tak mam sporo rozkmin Na sobie ślady noszę już bycia dorosłym [: Kimś innym jestem gdy kurtyna tu opada i Zna mnie garstka, nic niewarta cała reszta I coś innego dla mnie znaczy dziś odwaga niż Biała kreska i moja młoda-stara wersja A najmniej znaczy pies co najgłośniej ujada Ta naga prawda stara jest jak arabeska Jestem imago - dojrzała postać owada Co wciąż upada, bo utkana cała z człowieczeństwa Na głowie wszechświat noszę, bo lubię marzyć I z moją wrażliwością to razem dużo waży [ Czasem to ciężko znoszę, cyniczny uśmiech noszę Ale mi mówisz, że mi z nim jest w chuj do twarzy Nie palę zazy, bo i tak mam sporo rozkmin Na sobie ślady noszę już bycia dorosłym I myślę sobie, że miło cię poznać Najwyższy czas się może już do czegoś zobowiązać


