<Utwór należy do części playlisty "Jedynego słusznego Westernu"> Link: https://suno.com/playlist/36cfbaa1-0102-43fa-83d8-f2a25258e9ea „O Matko Przenajświętsza, Bas... zobacz.” „To nie może być ranczo Cassidych.” Gdzie konie? Gdzie dom? Tylko komin sterczy czarny pośród spalonych krokwi Jeszcze dymem pachnie ziemia, a w powietrzu, swąd, godny zwęglonej krwi „Hajcowało się tu na dniach...” - Lara ścisza nagle głos, A wokół ruin, kręci się zbyt wielu ludzi, jak na zwykłego pożaru los. Za dużo tu łopat, za wiele obcych rąk grzebie wśród ruin, Kto sprząta cudzy popiół tak pilnie?... Bas, coś tu cuchnie, bardziej niż dym... Nie wierzę w przypadek, gdy kłamstwo tak zgodny ma ton, Nie wierzę w pożar, gdy obcy przeszukują cudzy dom. Za późno przybyłam, Arthurze - lecz jeszcze odpłacę ten dług, Skoro ciebie nie zdołam ocalić, twojej córce pomogę znów. „Pożar, proszę pani. Zwykły pech, stary dom i suchy dach, Cassidy już nie żyje, córka znikła... pewnie poniósł ją gdzieś strach.” Sebastian milczy, Lara kiwa głową, jakby wierzyć chciała w to, Lecz zbyt równo brzmią te słowa, jakby każdy znał je od dawna co do jot. Za stodołą, przy zagajniku, świeża ziemia znaczy grób, Bez krzyżyka, bez nazwiska — tylko kamień wbity w próg. „Matko Boska... Lucy nigdy nie zostawiłaby cię tak...” Lara klęka przy mogile — „Arthurze... trzy tygodnie. Wybacz mi, jeśli masz jak...” Nie wierzę w przypadek, gdy kłamstwo tak zgodny ma ton, Nie wierzę w pożar, gdy obcy przeszukują cudzy dom. Za późno przybyłam, Arthurze - lecz jeszcze odpłacę ten dług, Skoro ciebie nie zdołam ocalić, twojej córce pomogę znów. Sebastian ruszył w zagajnik, gdzie przed laty z Lucy czytał wierszy stos, „Jeśli chciała zostawić ostatnie słowa... wybrałaby właśnie taki głos.” Pod korzeniem, między kamieniami, znalazł papier złożony w pół, Drżące pismo znał od razu — „Mamo... to Lucy. Czy zostawiła nam słowa, co kto knuł?” „Leki się skończyły... tata pluł już krwią, a ból rozdzierał noc, Dałam mu to, co zostało, by choć na chwilę odebrać cierpieniu moc. Zasnął tak głęboko... pierwszy raz od dni spokojna była jego dłoń, Nad ranem już nie oddychał... nie wiem, czy pomogłam mu odejść szybciej stąd.” Nie wierzę w przypadek, gdy kłamstwo tak zgodny ma ton, Nie wierzę w pożar, gdy obcy przeszukują cudzy dom. Za późno przybyłam, Arthurze - lecz jeszcze odpłacę ten dług, Skoro ciebie nie zdołam ocalić, twojej córce pomogę znów. „Potem przyszli z bronią, kazali odejść, oddać ziemię, dom i próg, Zrobiłam wszystko, by kostucha żadnego z tych psubratów nie sprzątnęła z dróg. Nie zabrałam im życia... więc oni zabrali wszystko, co miałam swoje, Z ogniem i stalą w rękach, zostawili popiół, grób... i samą mnie.” Sebastian złożył kartkę - „Mamo... tego nie mogą dostać w ręce, Oni z bólu córki zrobią mord, dopiszą winę i coś jeszcze więcej.” Lara schowała list pod suknię: „Niech myślą, że nie znalazł się żaden ślad, Skoro chcą pisać własną prawdę... my dopilnujemy, by faktyczną, poznał świat.” Nie wierzę w przypadek, gdy kłamstwo tak zgodny ma ton, Nie wierzę w pożar, gdy obcy przeszukują cudzy dom. Za późno przybyłam, Arthurze - lecz jeszcze odpłacę ten dług, Skoro ciebie nie zdołam ocalić, twojej córce pomogę znów. „Pani znała Cassidy'ego... nie wspominał, gdzie trzyma testament, kwit?” Lara wzrusza tylko ramionami: „Arthur? Gubił wszystko, taki typ.” Sebastian spuszcza wzrok, by śmiech nie zdradził tego, co oboje wiedzą już: Oni nie szukają w popiele złota... tylko papieru, który zmieni ziemi los. „Bis dat, qui cito dat...” — mój mąż powtarzał nieraz tak, Pomoc dana w porę waży więcej, gdy nadchodzi życia brak. Trzy tygodnie strzegliśmy nienarodzonego życia, nim ruszyliśmy w tę podróż... Dla Arthura było za późno. Dla Lucy, ... "Bas, ruszymy za nią, ty i ja: pomóż!" Sebastian szepnął: „Mamo... przecież wiesz, gdzie testament Arthur skrył?” „Wiem, mój synu. I nie dowiedzą się, choćby każdy kamień tutaj zrył.” Za późno przybyliśmy do niego, tego nie naprawi żaden z nas... Lecz jeśli mamy pomóc Lucy, tym razem musimy zdążyć na czas. Nie wierzę w przypadek, gdy kłamstwo tak zgodny ma ton, Nie wierzę w pożar, gdy obcy przeszukują cudzy dom. /// Tekst i aranżacja: @filoz Playlista współtworzona przez kilku twórców m.in: @filoz, @mavcaa, @meglen