"Nowe miejsce, nowy projekt nowy czas. Stary schemat, stary kod białka ruch. Mięsień spiął, impuls poszedł jest i odczyt. [Verse 1] Siedząc i czekając przed tym dniem, czuję jak w mięsień moc wstąpiła jak w zimną kłodę część mnie przemieniła się w napięte stalowe struny. [Verse 2] Te momenty niczym zew, wołają myśli me wszystkie te wychodzą z nor by ułożyć w szereg się prawy do prawego, lewy do lewego, w jeden logiczny ciąg co słyszy ładnie się gdy prędkością to obsypać. [Chorus] Ciąg jak myśl przepala stal, wytraca ilość ją, lecz męczy też, bo rzadko kończy się. [Bridge] Niestety sen przynosi pech, wyłącza myśl (lub nie), olewa stal gdy ta w potędze ciągle jest. [Ending] Teraz sami z nią, w pustce tej tu w nas, ze stresem minionych dni, czystym emocji poznaniem."