
Kara Barabasza - Jacek Kaczmarski
.⊹ † ⊹ .✞. ⊹ † . ⊹..⊹ † ⊹ .✞. ⊹ † . ⊹..⊹ † ⊹ .✞. ⊹ † . ⊹..⊹ † ⊹ .✞. ⊹ † . ⊹. Z okazji zbliżających się Świat Wielkanocnych Jacek Kaczmarski "Kara Barabasza". To jedna z jego mniej znanych piosenek. W każdym razie na suno nie znalazłem. „Kara Barabasza” – muzyczna medytacja o winie, wolności i ofierze. W cieniu krzyży na Golgocie, gdy tłum wybrał Barabasza, historia zatoczyła dramatyczne koło. Opowieść o człowieku, który został uwolniony, gdy Niewinny został skazany. Kompozycja ta przenosi nas do mrocznej karczmy, gdzie Barabasz świętuje swoje ocalenie. To opowieść o sumieniu, które nie pozwala zapomnieć – i o zmartwychwstaniu, które daje nadzieję każdemu grzesznikowi. Sam autor tak wypowiadał się o tym utworze - Wyobraziłem sobie grozę złoczyńcy, który uniknął śmierci i ma świadomość, jak jej uniknął i co z nim może potem być. .⊹ † ⊹ .✞. ⊹ † . ⊹..⊹ † ⊹ .✞. ⊹ † . ⊹..⊹ † ⊹ .✞. ⊹ † . ⊹..⊹ † ⊹ .✞. ⊹ † . ⊹. K A R A B A R A B A S Z A W karczmie z widokiem na Golgotę Możesz się dzisiaj napić z łotrem Leje się wino krwawe, złote, Stoły i pyski świecą mokre. Ten ścisk to zysk dla gospodarza, Wieść się po mieście szerzy chyża, Że można ujrzeć tu zbrodniarza, Co właśnie wyłgał się od krzyża. Żyjemy! Dobra nasza! Co z życia chcesz, za życia bierz! Pijmy za Barabasza! Barabasz pije też! Pije, lecz mowy nie odzyskał, Jeszcze nie pojął, że ocalał. Dłoń, która kubek wina ściska - Jakby ściskała łeb bretnala Stopy pod stołem plącze w tańcu Szaleńca, co o drogę pyta: Każda z nich stopą jest - skazańca, A wolna! Żywa! Nieprzebita! Żyjemy! Dobra nasza! Co z życia chcesz, za życia bierz! Pijmy za Barabasza! Barabasz pije też! Piją mieszczanie i żebracy, Żołdacy odstawili włócznie I piją też po ciężkiej pracy, Bawi się całe miasto hucznie. Namiestnik dał dowody łaski! Bez łaski - czym że byłby żywot? Toasty, śpiewy i oklaski - Jest na tym świecie sprawiedliwość! Żyjemy! Dobra nasza! Co z życia chcesz, za życia bierz! Pijmy za Barabasza! Barabasz pije też! Ryknął Barabasz śmiechem wreszcie, Ręce szeroko rozkrzyżował - I poszła nowa wieść po mieście: - Żyje! Żartuje, bestia zdrowa! Słychać w pałacu, co się święci, Próżno się Piłat usnąć stara, Bezładnie tańczą mu w pamięci Słowa - polityka, tłum i wiara... Żyjemy! Dobra nasza! Co z życia chcesz, za życia bierz! Pijmy za Barabasza! Barabasz pije też! W karczmie z widokiem na Golgotę Blask świtu po skorupach skacze, Gospodarz przegnał precz hołotę I liczy zysk. Barabasz płacze. Żyjemy! Dobra nasza! Co z życia chcesz, za życia bierz! Pijmy za Barabasza! Barabasz człowiek też!

