
Słuchaj... Jeśli dzisiaj jest ciężko... to znaczy tylko tyle... że jeszcze walczysz. Nie licz porażek. One i tak pamiętają ciebie. Nie oglądaj się za siebie. Tam już nic nie zmienisz. Masz blizny? Dobrze. One przypominają, że już raz wygrałeś z czymś, co miało cię złamać. Nie musisz być twardy każdego dnia. Nie musisz udawać, że wszystko gra. Ale jedno... Nigdy... nie zostawiaj siebie na ziemi. Bo świat nie zatrzyma się ani na chwilę. Więc podnieś głowę. Jeszcze raz. Jeszcze nie koniec. Jeszcze płonie w Tobie ogień. Jeszcze masz przed sobą drogę, której nikt za Ciebie nie przejdzie. Jeszcze nie koniec. Nie pytaj, czy będzie łatwo. Po prostu... zrób następny krok. Nikt nie przyjdzie uratować Twojego życia. I wiesz co? To dobra wiadomość. Bo oznacza, że wszystko, co zbudujesz... będzie naprawdę Twoje. Nie bój się zaczynać od nowa. Nie bój się być zmęczonym. Bój się tylko jednego... że kiedyś spojrzysz w lustro i zobaczysz faceta, który przestał próbować. Słuchaj... Nie musisz wygrać dzisiaj. Nie musisz wygrać jutro. Ale... nie odchodź z walki. Jeszcze nie koniec. Jeszcze oddychasz. Jeszcze masz siłę, żeby zmienić wszystko. Jeden krok. Jedna decyzja. Jeden dzień. Tak zaczynają się największe zwycięstwa. Jeśli tego słuchasz... to znaczy, że nadal tu jesteś. A skoro nadal tu jesteś... to... Jeszcze nie koniec.

