Song Cover Image

Burza (Remix)

+ Show full styles
V4.5-ALL

Najpierw przychodzi zapach. Nie deszczu jeszcze. Nie piorunów. Tylko czegoś, co ziemia trzymała pod językiem przez całą zimę. Powietrze robi się ciężkie. Drzewa stoją nieruchomo, jakby czekały na sygnał. Ptaki milkną. Nawet psy szczekają ostrożniej. Potem niebo zaczyna się zastanawiać. Nad dachami przesuwają się ciemne myśli chmur. Coraz wolniej. Coraz niżej. Pierwsza kropla zawsze trafia przypadkiem. W parapet. W ramię. W szybę. Jakby sprawdzała, czy świat jest gotowy. A potem wszystko dzieje się naraz. Deszcz wali w asfalt, w blachę garaży, w młode liście, które jeszcze rano wyglądały na nietykalne. Wiatr wywraca spokój kieszeniami na zewnątrz. Pioruny nie pytają o pozwolenie... I przez kilka minut świat przestaje być uporządkowany... A potem równie nagle burza odchodzi... A na liściach wciąż wiszą krople, małe dowody na to, że niebo też czasem musi się wygadać.