[Verse 1] Wszedłem w kolejny zwykły dzień, bez barw, bez tchu, Myśli krążyły w miejscu, jakby czas zatrzymał się tu. A potem spojrzałaś na mnie — jak błysk w środku nocy, I nagle wszystko wróciło, cały świat nabrał mocy. [Chorus] Dotknęłaś mnie niespodziewanie, Jak ciepły wiatr, co budzi ranek. Zburzyłaś mur, co stał latami, Jednym gestem, jednym słowem, jednym spojrzeniem. Dotknęłaś mnie niespodziewanie — I już nie chcę wracać tam, gdzie byłem wcześniej. [Verse 2] Nie wiem, czy to był przypadek, czy ktoś tak chciał, Że w moim chaosie nagle pojawił się Twój świat. Z każdym oddechem bliżej, choć wciąż niepewny krok, Ale gdy jesteś obok, czuję, że mam w sobie nowy dom. [Chorus] Dotknęłaś mnie niespodziewanie, Jak ciepły wiatr, co budzi ranek. Zburzyłaś mur, co stał latami, Jednym gestem, jednym słowem, jednym spojrzeniem. Dotknęłaś mnie niespodziewanie — I już nie chcę wracać tam, gdzie byłem wcześniej. [Bridge] Gdy nagle zgasły wszystkie słowa, a został tylko Twój cichy śmiech, Zrozumiałem, że to chwila, której nie chcę stracić, choć boję się. Twoje imię w moich myślach brzmi jak obietnica nowych dni, A każdy krok w Twoją stronę mówi więcej, niż potrafię wyśnić. [Chorus] Dotknęłaś mnie niespodziewanie, Jak ciepły wiatr, co budzi ranek. Zburzyłaś mur, co stał latami, Jednym gestem, jednym słowem, jednym spojrzeniem. Dotknęłaś mnie niespodziewanie — I już nie chcę wracać tam, gdzie byłem wcześniej.


