Song Cover Image

Zwykły dom

V6

[Intro — 4 bars, intimate piano, soft cello, no drums] Mam czterdzieści trzy lata i już nie wierzę w „kiedyś” Bo „kiedyś” potrafi trwać całe życie a ja nie chcę już czekać [Verse 1 — close female vocal, piano, soft pad] Nie chcę pałacu nie chcę życia jak z filmu nie potrzebuję zdjęć których zazdrości pół internetu Chcę zwykłego wieczoru kubka zostawionego na stole twoich butów przy drzwiach i pewności że jutro też tu będziesz Ty jesteś młodszy czasem widać między nami te lata czasem patrzę na ciebie i nie widzę żadnej różnicy Ty już kiedyś mówiłeś „tak” ja jeszcze nigdy A gdzieś głęboko zawsze chciałam choć raz powiedzieć bez strachu: to mój człowiek to moje miejsce tu już nie muszę uciekać [Pre-Chorus — heartbeat kick, rising strings] Bo dom to nie ściany nie kredyt nie obrączka na dłoni Dom jest wtedy kiedy wracasz do człowieka i nie musisz się przed nim bronić [Chorus — full drums, piano, strings, warm bass] Ja bym chciała mieć dom taki zwykły dom Gdzie nie zgaduję po twojej twarzy czy dzisiaj wolno mi być sobą Gdzie nie boję się ciszy ani tego co będzie po niej Gdzie „kocham cię” znaczy „jestem” a nie „jutro może zapomnę” Ja nie chcę od ciebie cudów nie chcę świata u swoich stóp Ja tylko chcę wracać do ciebie i czuć że naprawdę wracam do domu [Verse 2 — darker piano, muted drums, deep bass] Kłócimy się często najczęściej o zazdrość o jedno spojrzenie jedno słowo jedną wiadomość I nagle mała rzecz rośnie między nami jak mur Ty po jednej stronie ja po drugiej i oboje udajemy że pierwszy odezwie się ten słabszy Były używki były głupie decyzje były rzeczy których żadne z nas nie powinno być dumne Nie jestem święta ty też nie Ale nie chcę całe życie płacić za stare błędy Najgorzej jest kiedy pijesz bo wtedy słowa przestają mieć hamulce A rano można powiedzieć „nie pamiętam” [instrumental stop] Tylko ja pamiętam Pamiętam każde zdanie które miało zniknąć razem z kacem I choć potem mnie przytulasz to niektórych rzeczy nie da się przytulić z powrotem [Pre-Chorus — restrained drums, wider strings] Bo dom to nie miejsce w którym śpisz Dom to miejsce w którym możesz zasnąć spokojnie Bez pytania siebie czy za chwilę znów zacznie się wojna [Chorus — stronger, full drums, strings, subtle choir] Ja bym chciała mieć dom taki zwykły dom Gdzie nie chodzę cicho po kuchni żeby przypadkiem nie obudzić kolejnej awantury Gdzie nie liczę słów zanim je wypowiem Gdzie nie muszę wybierać między miłością a własnym spokojem Ja nie chcę od ciebie cudów nie chcę obietnic na całe życie Chcę żebyś jutro był tym samym człowiekiem którym jesteś kiedy mówisz że mnie kochasz [Bridge — drums out, piano, cello, fragile vocal] I wiem ktoś z boku powie: „to odejdź” Jakby miłość miała wyłącznik jak światło w przedpokoju Jakby można było nacisnąć i nagle nic nie czuć Ale ja widzę też ciebie dobrego tego który robi mi kawę tego który potrafi mnie rozśmieszyć kiedy wszystko się wali tego przy którym czasem myślę: może jeszcze damy radę I właśnie to boli najbardziej Bo gdybyś był tylko zły już dawno zamknęłabym drzwi Ale ty potrafisz być domem i potrafisz być burzą [cinematic drums build] A ja nie wiem ile razy można odbudowywać dach zanim człowiek sam zostanie pod gruzami [Break — piano only, close vocal] Mam czterdzieści trzy lata już nie mówię „mamy czas” Bo wiem że każde „jeszcze zobaczymy” potrafi zabrać następny rok [Final Chorus — emotional crescendo, full drums, strings, choir] Ja naprawdę chciałabym mieć dom nie idealny nie cichy zawsze nie bez problemów Tylko taki do którego chce się wracać Chciałabym mieć męża rodzinę zwykłe życie Śmiać się przy stole kłócić o głupoty zasnąć obok siebie i rano dalej być „my” Kocham cię Ale chcę też być dobrze traktowana Chcę wiedzieć że jestem ważna nie tylko wtedy kiedy jest między nami dobrze Nie chcę już miłości po której trzeba się zbierać z podłogi Nie chcę przepraszać za to że chcę spokoju Nie chcę kolejnego roku mówić sobie: [music drop] „może jutro będzie inaczej” Mam czterdzieści trzy lata i pierwszy raz naprawdę wiem czego chcę Nie cudów Nie bajki Nie świata Ciebie ale takiego przy którym nie muszę tracić siebie [Outro — piano, cello, distant choir] Ja nie chcę od ciebie cudów ja po prostu chciałabym mieć dom.